[Zwrotka 1]
W mieście, które nie pamięta imion,
idę sam po mokrym szkle ulic.
Neony uczą, jak nie patrzeć w oczy,
jak przejść obok — i nie wrócić.
A jednak jesteś.
Nie pytasz, kim byłem.
Idziesz obok,
gdy system się zacina.
[Pre-Chorus]
Nie ratujesz świata.
Nie obiecujesz jutra.
Po prostu zostajesz,
gdy inni znikają.
[Refren]
W neonowej nocy,
gdy wszystko jest symulacją,
Twoja obecność
jest czymś prawdziwym.
Nie musisz mówić.
Wystarczy, że jesteś.
W tym mieście kopii
to więcej niż wszystko.
[Zwrotka 2]
Kamery widzą tylko ruch,
algorytmy liczą kroki.
Ale nie widzą,
że czasem jeden człowiek
wystarczy,
żeby nie zgubić siebie.
Idziemy różnymi drogami,
ale przez chwilę
ten sam kierunek
ma sens.
[Pre-Chorus 2]
Nie jesteś światłem z reklamy.
Nie jesteś obietnicą.
Jesteś ciszą,
która nie boli.
[Refren]
W neonowej nocy,
gdy wszystko jest symulacją,
Twoja obecność
jest czymś prawdziwym.
Nie musisz mówić.
Wystarczy, że jesteś.
W tym mieście kopii
to więcej niż wszystko.
[Bridge – cicho]
Jeśli jutro znikniesz —
będę pamiętał.
Jeśli zniknę ja —
mam nadzieję, że też.
Nie wszystko trzeba ocalić.
Czasem wystarczy
nie być samemu.
[Outro]
Neon gaśnie.
Deszcz zostaje.
Idziemy dalej.
Razem — choć na chwilę.