[Verse 1]
Czego po moim kraju miałem się spodziewać nie wiem sam. Kraj piwa i wódeczki bez żalu. Czego mogłem się spodziewać nie wiem sam, bardzo to jest śmieszne ale bez urodzaju
[Chorus]
Czego po Polsce można się spodziewać nie wie nikt ale domysły są po alkoholu, to nasz kraj. Pamiętaj synu opłaca się żyć do pięćdziesiątki bo już potem z górki jak Kazimierz Górski.
[Verse 2]
Czego mogę się spodziewać po Polakach nie wiem sam, chyba polityki w wigilię lub kiboli na ulicach. Czego mogę się spodziewać po Polakach nie wiem sam, chyba tylko Legii i Lecha
[Chorus]
Czego po Polsce można się spodziewać, nie wie nikt ale domysły są po alkoholu, to nasz kraj. Pamiętaj synu opłaca się żyć do pięćdziesiątki bo już potem z górki jak Kazimierz Górski.
[Verse 3]
Czego mogę się spodziewać po Warszawie chyba złotych tarasów. Czego mogę się spodziewać po sobie chyba jestem Polakiem bo chleje. Czego mogę się spodziewać po młodzieży, że używają, ale czego? Narkotyków.
[Chorus]
Czego po Polsce można się spodziewać, nie wie nikt ale domysły są po alkoholu, to nasz kraj. Pamiętaj synu opłaca się żyć do pięćdziesiątki bo już potem z górki jak Kazimierz Górski.
[Verse 4]
Czego po moim kraju miałem się spodziewać nie wiem sam. Kraj piwa i wódeczki bez żalu. Czego mogłem się spodziewać nie wiem sam, bardzo to jest śmieszne ale bez urodzaju Joł!