[Verse 1]
Chcę mieć więcej miejsca,
W dół i w górę, jak się da.
W prawo, w lewo, bez hamulca,
To byłaby wielka ulga.
Gdzie się kończy życia kres?
Właśnie tam chciałbym dziś biec.
Granice są po to, by je znać,
Lecz najlepiej – je przekraczać.
[Bridge]
Przekraczać,
Je,
Je.
[Chorus]
Wystarczy tylko mocno chcieć,
By własny los na nowo pleść.
Nie krążyć w klatce za kratami,
Lecz podążać za marzeniami.
Moja dusza wolna jest,
Czemu ja nie mogę też?
Skoro dusza wolna trwa,
Czy to nie jestem właśnie ja?
[Verse 2]
Zanurzę się na samo dno,
Co tam może kryć się, lub kto?
Pod tym dnem jest drugie dno,
Nowe dobro, stare zło.
Świat to tylko planeta,
Każdy wyścig kończy meta.
Za wszechświatem jest wszechświat,
Kto się boi, wraca na start.
[Bridge]
Wraca na start,
Na start.
[Chorus]
Wystarczy tylko mocno chcieć,
By własny los na nowo pleść.
Nie krążyć w klatce za kratami,
Lecz podążać za marzeniami.
Moja dusza wolna jest,
Czemu ja nie mogę też?
Skoro dusza wolna trwa,
Czy to nie jestem właśnie ja?
[Bridge]
Możemy zrobić cokolwiek,
Ruszyć przed siebie, krok za krokiem.
Jesteśmy pełni energii,
Granice zostawcie sobie wy.
Możemy ponad siebie się wznieść,
Wolności tu i teraz chcieć.
Wszystko stało się już jasne,
Ciała są po prostu za ciasne.
Za ciasne,
Za ciasne.
[Final Chorus]
Wystarczy tylko mocno chcieć,
By własny los na nowo pleść.
Nie krążyć w klatce za kratami,
Lecz podążać za marzeniami.
Moja dusza wolna jest,
Czemu ja nie mogę też?
Skoro dusza wolna trwa,
Czy to nie prawdziwy ja?
[Post chorus]
Wystarczy tylko mocno chcieć,
By własny los na nowo pleść.
Nie krążyć w klatce za kratami,
Lecz podążać za marzeniami.
Moja dusza wolna jest,
I ja jestem już też.
Skoro dusza wolna trwa,
Czy to nie jestem właśnie ja?