„Nasza mała drużyna”
Czasem krzyk rozbije ciszę,
słowa lecą – szkoda ich.
Potem śmiech się znowu słyszy,
bo bez siebie nie da się żyć.
Fabian z Oskarem znów w biegu,
rower goni każdy sen,
a my z Gabi w tym obiegu,
szukamy spokoju we dnie.
[Refren]
Bo to my — nasza mała drużyna,
choć czasem burza, to wciąż rodzina.
Miłość w drobiazgach, w oczach i w geście,
nawet gdy trudno — jesteśmy jeszcze.
Bo to my, po swojemu szczęśliwi,
choć nieidealni, to prawdziwi.
W domu, gdzie bajka gra w tle,
tam serce bije — na sto procent, nie mniej.
[Zwrotka 2]
W lesie cisza nas przytula,
kroki toną w liści szum,
każdy dzień to nowa próba,
lecz i tak trzymamy kurs.
Oskar z Fabianem znów walczą,
potem śmiech niesie się w dal,
a my patrzymy – sercem walcząc,
by nie zgubić tego, co w nas trwa.
[Refren]
Bo to my — nasza mała drużna
Czasem krzyk, czasem śmiech,
życie pisze różny wiersz.
Fabian z Oskarem znów w biegu,
a my z Gabi w swoim niebie.
Nieidealni, lecz prawdziwi,
po swojemu — szczęśliwi.
Burza mija, wraca świt,
miłość to nasz wspólny rytm.
Rower, las i bajek świat,
w domu bije serca takt.
Choć nie zawsze kolorowo,
razem — to najpiękniej słowo.
Bo to my, nasza drużyna,
nasza siła, nasza rodzina. ❤️