[Zwrotka 1]
Na plecach gitara, jak wierny pies,
idzie ze mną, gdy milczę, gdy śpię.
W jej strunach echo dawnych dni,
i głos tych, których nie ma dziś.
[Refren]
Ona zna każdy mój ból,
każdy wers, który zgubił sens.
Brzmi, gdy świat milczy znów,
i daje mi cień, gdy ginie dzień.
[Zwrotka 2]
Grałem dla pól, grałem dla gwiazd,
dla ludzi, co przyszli — i minęli w dal.
Ona szeptała, gdy brakło słów,
i śmiała się, gdy płakał Bóg.
[Refren]
Ona zna każdy mój ból,
każdy wers, który zgubił sens.
Brzmi, gdy świat milczy znów,
i daje mi cień, gdy ginie dzień.
[Bridge]
A gdy przyjdzie czas, że zamilknę sam,
zostanie jej dźwięk, i ten jeden gram.
Niech poniesie wiatr, niech zabrzmi tam,
gdzie noc dotyka bram.
[Refren – cicho, jak modlitwa]
Ona zna każdy mój ból,
każdy sen, co we mnie drży.
Brzmi, gdy już braknie tchu —
i wtedy wiem, że żyję, że śnię, że brzmi.
[Outro – szeptem, z lekkim pogłosem gitary]
W jej strunach zostałem ja…
i świat, który gra.