"Lodowy Kesz jak Diament lśni,
posłuchajcię jak Duch śni".
GPS sygnał złapał wreszcie,
Pokazał punkt w niezwykłym mieście.
Nie w starym pniu, nie w leśnym chaszczu,
Lecz tam, gdzie lód pilnuje skarbu.
Na mapie skarb, legenda kusi,
Że Matka Ziemia coś zdradzić musi,
Więc idę w mrok, z czołówką w dłoni,
Niech echo kroków w grocie dzwoni.
Gdzie jest ten kesz? W błękitnej sali!
Gdzie logbook jest? Gdzie fanty z dali?
Przecież tu nic, tylko lód i woda,
Czy to jakaś geo cachingowa moda?
Patrzę pod kamień, w szczelinę zerkam,
A zimna grota na mnie zerka!
To Earth kesz, bracie, tu sekret tkwi w skale, a nie w pudełku po starym sandale!
Ściany lśnią jak z innej planety,
A potok szepcze swe sekrety.
Miliony lat w tych kroplach płynie,
W każdej zmarszczce, w każdej szczelinie.
Szukam zawzięcie, już ręce grabieją,
A mugole w domu się ze mnie śmieją.
Myślą, że wariat po jaskiniach łazi,
Szukając czegoś, co go tylko mami.
Gdzie jest ten kesz? W błękitnej sali!
Gdzie logbook jest? Gdzie fanty z dali?
Przecież tu nic, tylko lód i woda,
Czy to jakaś geo cachingowa moda?
Patrzę pod kamień, w szczelinę zerkam,
A zimna grota na mnie zerka!
To Earth kesz, bracie, tu sekret tkwi w skale,
A nie w pudełku po starym sandale!
I nagle przyszło olśnienie,
gdy w lód wtopiłem swe spojrzenie.
Skarbem jest wiedza, to zrozumienie,
Jak czas urzeźbił to w lodowe kamienie.
Pytanie w głowie mej kiełkuje,
Odpowiedź Ziemia podpowiada, czuję...
Wpis do logbooka nie wymaga tuszu,
Lecz myśli czystej, co rodzi się w buszu!
Więc chowam GPS, nie szukam więcej,
Znalazłem skarb, bijący w serce.
Wracam z uśmiechem, choć bez fantów w dłoni,
Bo echo wiedzy wciąż w mej głowie dzwoni...
I już planuję, gdzie pojadę znów,
Słuchać geologicznych, prastarych snów. A jeśli chcesz to przyłącz się, razem odnajdziemy w tym sens.
Dozobaczenia na szlaku...
Zapraszamy na Melodie GeoŚladów....