[Intro]
Na granicy, w cieniu nocnej tajemnicy
Widzę cienie, słyszę echo, w sercu zaraz mnie zjeży
[Verse 1]
Patrole w mroku, nocne strzały, cienie jak strach
Pod osłoną nocy, przemytnicy grają w swojego łotra
Przez barierę, przez granicę, gdzie niełatwo się odczuwa
Gdzie gniew, złość i pot – wszystko, co w duszy się chowa
[Pre-Chorus]
Słychać szczekanie psów, głosy pełne niepokoju
Widzę, jak cienie tańczą, w ciemności, bez boju
Czy mam strzelać? Czy mam uciekać? Czuję konflikt
Wojna hybrydowa, gra w cieniu, to jest ten kryzys
[Chorus]
To tylko granica, cienka linia między snem a życiem
Przy walce, przy odwadze, granica nie jest tylko miejscem
Nie pytaj mnie, dlaczego, bo widzę więcej, niż chcesz
To jest wojna, co trwa nocą, nie zniknie, choćbyś krzyczał
[Bridge]
Wracam z patrolu, kamizelka, adrenalina, na skraju strachu
Gdzieś głodny i biedny, szuka schronienia, oddechu
Czy można pomóc, czy można zmienić ten świat?
Gdy granica jest miejscem, gdzie losy splatają się
[Outro]
Wracajcie do domów, jeśli możecie, choć bój się nie kończy
To jest wojna hybrydowa, ukryta w cieniu, co nie umiera
Widzę to, co widzę, czuję, co czuję, i niosę to z sobą
Na granicy, w okrucieństwie, gdzie świat się trzęsie i upada