To ja Drogi po hebrajsku Igor D.
wchodzę do klubu – błysk w oku, dźwięk kroków
Każdy czuje vibe, nawet w środku tłoku
Facet z klasą to ja, nie z tanim gestem
Śmiechem rozbrajam, jestem po prostu bestią
Zawsze elegancki, choć luz mam w ruchach
Gdzie się pojawię – będzie zawierucha
Rafał w klubie, ale to ja rządzę Warszawą
Jestem Solo Padre Mafioso i tylko one mnie zbawią
Drogi, Drogi – wjeżdża Igor D.
Styl jak huragan, wszyscy mówią: “wow to ty!”
Drogi, Drogi – serca łamie w mig
Jednym spojrzeniem świat podpala dzik
Kiedy ruszam w miasto, to jak film akcji
Charyzma na sto i ladies żądne atrakcji
Nie gram twardziela – po prostu jestem taki
Prawdziwy macho, biorę każdą wife dla draki
Świat mi sprzyja, bo znam swoją drogę
Nie boję się wiatru, mam w dupie trwogę
Drogi Igor D – to legenda w ruchu
Zostawiam ślad w sercach i poduszki łez puchu
Drogi, Drogi – Baila, Igor D.
Słońce i noc, cały świat kręci się
Drogi, Drogi – Fuego w jego krwi
Kiedy tańczy, każda dama mówi: SI
Na plaży nocą, w rytmie bębnów grzmi
wchodzę w scenę – i zaczynam film
latino w oczach moich błyszczy żar
Każdy mój ruch to pożądania dar
Salsa w sercu, w dłoni kielich snów
Gdy podaję rękę – czuję ogień w oczach znów
Moja ksywa Drogi, bo znam swoje szlaki
Każdy zakręt życia pokonam, jestem taki
Drogi, Drogi – Baila, Igor D.
Słońce i noc, cały świat kręci się
Drogi, Drogi – Fuego w jego krwi
Kiedy tańczy, każda dama mówi: SI
Każdy krok to ogień, każdy gest to gra
Drogi w swoim życiu zawsze pierwszy plan
Jestem jak legenda nocnych scen
Latino król, co tańczy aż po dzień
Ay, ay, ay – niech ta noc się nie kończy
Drogi prowadzi, a światło w nas płonie
Corazón caliente – jego drugi dom
W jego rytmie życie smakuje jak szczęście łzom