Codziennie światło poranka na dłoniach drży,
Każdy nasz oddech to krok przez mgły.
Wczoraj to echo, co cicho brzmiało,
Dziś już nic nam nie pozostało.
Życie jak rzeka płynie nurtem w dół,
Niesie wspomnienia historii kół.
Chwile jak liście tańczą na wietrze,
Zanim odpłyną, przytul je jeszcze.
W spojrzeniu lata z pięknych chwil cięć,
Z czasem barw więcej niż w tysiącu zdjęć.
Każdy nasz uśmiech, choć krótki tak,
Zostawia w sercu bezcenny znak.
Życie jak rzeka płynie nurtem w dół,
Niesie wspomnienia historii kół.
Chwile jak liście tańczą na wietrze,
Zanim odpłyną, przytul je jeszcze.
Nie bój się zmroku – on też ma blask,
Kiedyś skończy się droga jak dziecka wrzask.
Każdy początek rodzi się z końca,
Jak noc w objęciach bladego słońca.
Życie jak rzeka płynie nurtem w dół,
Niesie wspomnienia historii kół.
Chwile jak liście tańczą na wietrze,
Zanim odpłyną, przytul je jeszcze.
Życie jak koła czas prędzej czy później wymieni nas.