Życie odwraca się plecami,
choć jeszcze wciąż za szczęściem gonisz,
a przecież tak niewiele trzeba —
słowo otuchy, dotyk dłoni.
Gdy świat znów gaśnie w twoich oczach,
a serce drży jak struna w noc,
nie bój się sięgać po swe jutro —
bo szczęście w tobie ma swój dom.
Unieś głowę ponad mrokiem,
niech płomień w tobie wznieci los,
bo nawet gdy upadasz znowu —
wstaniesz silniejszy niż głos.
ZWROTKA 2
Nie szukaj szczęścia zbyt daleko,
zwykle tuż obok ciebie stoi,
zawsze w zasięgu twego wzroku,
czasem na wyciągnięcie dłoni.
ZWROTKA 3
Życie się wcale nie odwraca,
za szczęściem też nie musisz gonić,
zanim zrozumiesz — przeminą lata,
spójrz, swoje szczęście trzymasz w dłoni.
Gdy świat znów gaśnie w twoich oczach,
a serce drży jak struna w noc,
nie bój się sięgać po swe jutro —
bo szczęście w tobie ma swój dom.
Unieś głowę ponad mrokiem,
niech płomień w tobie wznieci los,
bo nawet gdy upadasz znowu —
wstaniesz silniejszy niż głos.