(Zwrotka 1)
Pyrek wpadł w furię, rzucił czapką o ziemię,
Bo krzaki na polu to już wielkie plemię!
„Dość tego!” – krzyknął, aż zadrżały szyby,
To nie są przelewki, to nie są już grzyby.
Wsiadł w swego Seata, w tedeiku maszyna,
Czarny dym z rury, już się zaczyna!
Pędzi do Zenka, bo Zenek to majster,
Co haki na krzaki miał zrobić jak plaster!
(Refren)
Pyrek w Seacie,, Zenek ma sklerozę,
Zaraz tu wszyscy poczują tę grozę!
Miał zrobić haki długie i stalowe,
By wyciąć chaszcze, te małpy zielone!
Pyrek podjeżdża, piszczą opony,
A Zenek w kapciach, całkiem zdziwiony!
(Zwrotka 2)
„Siema Zenon!” – Pyrek woła z kabiny,
A Zenek ma minę, jakby jadł cytryny.
„Gdzie moje haki? Te długie, na miarę!
Bo krzaki mi zaraz zjedzą krowę i kury stare!”
Zenek się drapie, patrzy w niebo sine,
„Jakie haki, Pyrku? Zapomniałem o terminie...
Wczoraj pamiętałem, dzisiaj mam dziurę,
Zrobiłem ci... klatkę, ale na kure!”
(Zwrotka 3)
Pyrek aż zbladł, oparł się o Seata,
„Zenek, ty gapo, toż to jest strata!
Miałeś przywieźć długie, mocne narzędzia,
A ty masz sklerozę jak stara jędza!”
Zenek się śmieje: „No wybacz mi, bratku,
Zapomniałem przywieźć, zostałem w niedostatku.
Zamiast haków długich, co tną jak szalone,
Mam tylko te krótkie... do sznurków na pranie!”
(Refren)
Pyrek w Seacie, Zenek ma sklerozę,
Zaraz tu wszyscy poczują tę grozę!
Miał zrobić haki długie i stalowe,
By wyciąć chaszcze, te małpy zielone!
Pyrek podjeżdża, piszczą opony,
A Zenek w kapciach, całkiem zdziwiony!
(Bridge - ciężkie brzmienie bębnów, głos dramatyczny)
Seat rzęzi na wolnych obrotach...
Pyrek myśli o Zenka głupotach...
Krzaki rosną, Zenek zapomina...
A w bagażniku... tylko linka do holowania i stara drabina!
(Zwrotka 4)
Wrócił Pyrek do domu, Seat ledwo dycha,
A krzak pod oknem już cicho się uśmiecha.
Zenek dzwoni wieczorem: „Już niosę ci haki!”
Ale przyniósł... grabie, bo pomylił znaki!
Długość się nie zgadza, pamięć całkiem siadła,
Cała wieś z Pyrka ze śmiechu już padła!
(Refren - FINAŁ)
Pyrek w Seacie, Zenek ma sklerozę,
Zaraz tu wszyscy poczują tę grozę!
Miał zrobić haki długie i stalowe,
By wyciąć chaszcze, te małpy zielone!
(Outro - ryk silnika Seata i odjazd)
(Pyrek): „Zenek! To są druty do dziergania, a nie haki!”
(Zenek): „A co? Sweterka ci brakowało?”
(Dźwięk pękającej gałęzi)
Muuuuuuu-tacjaaa