Nigdy już rozmów po świt.
Przymusowo śpię - to zrobiłeś mi.
Zostało nam kilka zdjęć - nieudane podróże w czasie.
Chciałam Cię mieć, lecz wiem - nie da się.
Blady świt zastał mnie, czuje jak ta cisza kołysze mnie.
Bo sam wiesz jak jest, gdy rozum śpi.
Przypominam sobie znów, jak mówiłeś cicho mi.
Wiesz, nie pójdę jeszcze spać, - zobaczę co będzie.
Twoje milczenie pali mnie, w oczach tańczy mały blef. Czy to gra, czy prawda jest,
muszę to już znać.
W sercu szyfr, a w ustach mrok, jeden krok i znika trop. Ciągle szukam wśród tych dróg
czegoś, co jest w Tobie.