Gdy poznałem Ewelinę w moim sercu odrazu jej imię wyryłem. Wspólny świąd do końca życia odrazu sobie wysniłem, swą miłością zachowaniem sprawiła że przestałem być draniem. Z nią rodzinę założyłem i do końca świata me serce na jej dłonie wyłożyłem. Kocham ją w nocy i w dzień nawet gdy zła na mnie jest. Chodź życie nam nie ułatwia i rozdziela to i tak na samym końcu spolne chwilę nam przydziela
[Final Chorus]