Jak to by miało wyglądać gdybyś się dowiedział, że na końcu nie ma nic ( ciemność nic samo nic, nie ma nic)
Czy od razu wskoczył byś w otchłań
Czy jednak zaczął z całych sił żyć
Łapiąc każdą chwilę za pysk
Jak to by miało wyglądać gdybyś się dowiedział, że na końcu nie ma nic ( ciemność nic samo nic, nie ma nic)
Czy od razu wskoczył byś w otchłań
Czy jednak zaczął z całych sił żyć
Łapiąc każdą chwilę za pysk
Co za bezczynność kiedy nie możemy pojąć jak
Sobie poradzić z problemem, który przytłacza nas
Wciąż tylko w głowę fobie i paranoje
Pozostawiony sam sobie człowiek
Że już sam nie wie jak ma
Odbić się w końcu od tego dna
Słucha i słucha swego demo-na
Każdego dnia nerwy i stres nie pozwala na to by funkcjonować
bo jak się pieprzyć ma to bez zahamowań
Wali się świat, wali podłoga i wali grunt tuż przy naszych nogach czekając na cud pojawia się trwoga
Kierowana do samego Boga
Życie to jedyna do śmierci droga blał
Jak to by miało wyglądać gdybyś się dowiedział, że na końcu nie ma nic...
Ciemność nic samo nic, nie ma nic ciemność nic samo nic nie ma nic nie ma niiiiiic
Jak to by miało wyglądać gdybyś się dowiedział, że na końcu nie ma nic ( ciemność nic samo nic, nie ma nic)
Czy od razu wskoczył byś w otchłań
Czy jednak zaczął z całych sił żyć
Łapiąc każdą chwilę za pysk
Jak to by miało wyglądać gdybyś się dowiedział, że na końcu nie ma nic ( ciemność nic samo nic, nie ma nic)
Czy od razu wskoczył byś w otchłań
Czy jednak zaczął z całych sił żyć
Łapiąc każdą chwilę za pysk