Cienie wirują, mgła płynie jak krew,
Ptaki z neonów, ich oczy świecą w snach.
Wszystko płynie, wszystko drży – dusze drgają w rytmie,
Pradawny świat oddycha, a ja tonę w jego blasku.
Zwrotka 1:
Kojoty z ognistych mgieł przeskakują między wymiarami,
Wilki z kryształowych nor chowają świat w futrze.
Jednorożce z płomiennych luster tną przestrzeń na kawałki,
A smoki z neonowych mgławic zieją myślami.
Każdy liść to oko, każdy wiatr to echo pradawnej melodii,
Ptaki błękitu unoszą światło, a czas rozpływa się w kolorach.
Nie ma początku, nie ma końca, wszystko wiruje, pulsuje,
Każdy oddech jest tunelem, każda myśl – gwiazdą w chaosie.
Refren:
Cienie wirują, mgła płynie jak krew,
Ptaki z neonów, ich oczy świecą w snach.
Wszystko płynie, wszystko drży – dusze drgają w rytmie,
Pradawny świat oddycha, a ja tonę w jego blasku.
Zwrotka 2:
Węże z tęczy oplatają horyzont, w ich łuskach migocze wszechświat,
Sowy z mgły szepczą wiedzę, której nie da się pojąć.
Dusze pradawnych bestii wirują w spirali światła,
Każdy cień zmienia kształt, wszystko jest płynne, wszystko żyje.
Nie bój się wiru, nie uciekaj przed pulsującym księżycem,
Bestie prowadzą, mgła ochroni, każdy krok to inicjacja.
Wszystko jest jednością, wszystko drga, wszystko oddycha,
Jestem tu i tam, w piekle, w niebie, w przestrzeni snu – wszystko się miesza.
Refren:
Cienie wirują, mgła płynie jak krew,
Ptaki z neonów, ich oczy świecą w snach.
Wszystko płynie, wszystko drży – dusze drgają w rytmie,
Pradawny świat oddycha, a ja tonę w jego blasku.