Zwrotka 1
Gdzie kamień styka się z niebem,
A wiatr opowiada sny,
Tam przodków cienie idą szeregiem,
Niosąc nam dawne dni.
Ich szept ukryty w szumie świerków,
W korzeniach twardych jak stal—
Mówi: „Idź naprzód, człowieku,
Choćby świat miał runąć w dal.”
Refren
Bo w górach jest siła, co budzi nasz krok,
W ich cieniu odwaga rośnie co noc.
A tajemnic przodków strzeże każdy szlak,
By uczyć nas mądrości, gdy sił brak.
Upór jak skała, serce jak dąb—
Tak trzeba żyć, tak trzeba gnać stąd.
Bo kto chce wyruszyć ku własnym snom,
Ten niesie odwagę w duszy jak grom.
Zwrotka 2
Na grani cisza jak modlitwa,
A w niej ukryty znak—
Że trzeba w siebie wierzyć zwyczajnie,
Choć czasem droga trwa w mrokach lat.
Przodkowie patrzą z wyższych stref,
Z gwiazd rozsypanych jak sól—
I mówią: „Nie lękaj się świata,
W tobie jest siły ból.”
Refren
Bo w górach jest siła, co budzi nasz krok,
W ich cieniu odwaga rośnie co noc.
A tajemnic przodków strzeże każdy szlak,
By uczyć nas mądrości, gdy sił brak.
Upór jak skała, serce jak dąb—
Tak trzeba żyć, tak trzeba gnać stąd.
Bo kto chce wyruszyć ku własnym snom,
Ten niesie odwagę w duszy jak grom.
Most
A kiedy wstanie biały świt,
A mgła rozstąpi się jak nic,
Usłyszysz w sobie dawne pieśni—
I już nie będziesz chciał zawrócić nigdy.
Refren końcowy
W górach jest siła, co budzi nasz krok,
I prowadzi, choćby runął los.
A głos przodków niesie nas przez czas,
By mądrość i odwaga trwały w nas.
Upór jak skała, serce jak dąb—
Tak trzeba żyć, tak trzeba iść stąd.
Bo kto słyszy w górach pradawny ton,
Ten odnalazł w sobie własny dom.