[Zwrotka 1]
Silnik mruczy jak wkurzony lew,
Neon miasta odbija się w tle,
Ręce na kierze, nocny test,
Gaz w podłogę – serce bije w bas.
Zakładam bieg, zakręt jak sen,
Tył ucieka, przód mówi „wiem”,
Asfalt krzyczy, guma płonie,
Miasto tańczy w smugach opon.
[Refren]
Dym na asfalcie, iskry w noc,
Płonie kapeć, płonie wzrok,
Drift jak taniec, bokiem w sen,
Jeszcze jeden zakręt – jeszcze chcę!
Syreny w tle, czerwono-niebieski błysk,
Puls w żyłach, adrenaliny świst,
Gaz i strach jadą ramię w ramię,
Miasto patrzy — to jest nasze granie!
[Zwrotka 2]
Lusterko mówi: „oni są”,
Światła kroją noc jak dron,
Serce wali, radio milczy,
Tylko silnik prawdę krzyczy.
Most, wiadukt, ciasny łuk,
Każda sekunda waży ton,
Nie uciekam — ja lecę w rytm,
Między strachem a wolnym snem.
[Refren]
Dym na asfalcie, ogień w kołach,
Miasto śpi, a my na polach
Świateł, cieni, linii dróg,
Każdy drift to własny ruch.
Syreny tną powietrza smak,
Czas się łamie — tu i tak,
Nie ma jutra, jest tylko teraz,
Gaz do końca — noc nas zabiera!
[Bridge]
To nie ucieczka, to pościg z losem,
Między rozsądkiem a chaosem,
Każdy zakręt pyta: „po co?”
A ja odpowiadam: „bo czuję to”.
[Outro]
Dym opada, noc ma kres,
Silnik stygnie, serce też,
Zostaje ślad na czarnym tle,
Historia zapisana w dymie i mgle.
Bo drift to moment, nie plan, nie cel,
Chwila, co znika szybciej niż sen,
A miasto wie — choć milczy znów,
Kto dziś tańczył na granicy snów.