Słowa wzburzone z wnętrza wyrwane
Jak rwący potok ppłyną z twych ust
Przynoszą ulgę, dają wytchnienie
By znów spokojem wypełnić dni
Błękitnym niebem, szelestem liści
Wśród ptaków śpiewu, szumu strumienia
Oddychasz głębiej wolności bryzą
Bo wreszcie przyszło potrzebne wytchnienie
Wzbij się wysoko poczuj odwagę
Której pragnąłeś od tylu lat
Uwolnij skrzydła wznieś ponad chmury
Do Ciebie należy ten świat
Mocne pragnienia, silne marzenia
Chodzą za tobą jak długi cień
Czy kiedyś nadejdzie chwila spełnienia
Skąd brać odwagę, mieć szczęście i cel
Nadejdą te chwilę, że mocno poczujesz
Siłę i wiarę, głęboką moc
Zapłonie nadzieja, uwolni spełnienie
Życie jest piękne gdy nie daje w kość
Wzbij się wysoko poczuj odwagę
Której pragnąłeś od tylu lat
Uwolnij skrzydła wznieś ponad chmury
Do Ciebie należy ten świat