Nie pytam dokąd biegnie
ten zakłamany świat
nie pytam po co słuchać mam
steku kłamstw
Hej wy tam skąd idziecie?
dokąd czas ciągle biegnie
i biegnie biegnie biegnie tyle lat.
Nie pytam juz nikogo
jak świtu dotrwać mam
Nie pytam bo nieważne
tak błądzę sobie sam
Nie pytaj wiec mnie no bo
nie powiem Nie wiem sam
nie pytaj bo tylko stracisz czas
Lalalala
Nie pytam czemu niebo
tak rzadko daje znak
Nie pytam skąd się bierze
strach co siedzi w nas
Hej wy tam, co powiecie
Czy jest się czego bać
Czy też nie chcecie wiedzieć
Tak jak ja
Nie pytaj mnie o drogę
bo mapy dawno brak
Nie pytaj o pogodę
Czy jaka pora dnia
Nie pytaj mnie czy wierzę
Czy boga strach się bać
Nie pytaj mnie odpowiedź znasz
Nie pytam,
nie pytam, bo i tak już
zbyt daleko jestem sam.
Nie pytaj mnie o drogę,
bo mapy dawno brak,
nie pytaj, bo milczenie
to mój jedyny znak.
Nie pytam czemu wisi
ta prawda w cieniu kłamstw,
nie pytam, bo jej echo
rozmywa każdy ślad.
Hej wy tam, co wiecie,
gdzie prowadzi drogi piach?
Czy w ciszy znajdę odpowiedź,
czy zniknie w pustych dniach?
Nie pytam już o jutro,
bo dziś wystarcza mi,
nie pytam, czy ktoś słyszy
mój głos wśród cichych chwil.
Nie pytaj więc mnie, bo
sam nie szukam więcej dróg,
nie pytaj, bo nie znajdziesz
we mnie ukrytych słów.
Nie pytam na co liczy
Tu każdy kogo znam
Hej wy tam, co powiecie
gdzie prowadzi drogi piach?
Czy w ciszy znajdę odpowiedź,
czy zniknie w pustych dniach?
Nie pytam już o jutro,
bo dziś wystarcza mi,
nie pytam, czy ktoś słyszy
mój głos wśród cichych chwil.
Nie pytaj więc mnie, bo
sam nie szukam więcej dróg,
nie pytaj, bo nie znajdziesz
we mnie ukrytych słów.
Bezczynna samotność próbuję dotknąć mnie Ja zabieram ramię strusia o nią się cofnął po swoją godność i tam już zostanie
Bo nic nie ma dziś nic nie będzie jutro wszystkie światła zgasły Bóg popełnił samobójstwo trudno mówi się trudno bo nic nie ma dziś nic nie będzie jutro wszystkie światła zgasły był to pełni samobójstwo zgubiła go próżność