Zwrotka 1
Co sumo blud, nocna zmiana, ekran świeci jak neon
Mówił „tylko muzyka”, a tu wchodzi inny region
Algorytm go zna lepiej niż ziomek z osiedla
Jedno kliknięcie „zamknij”, pięć następnych – „jeszcze chwila”
Refren
Co sumo blud robi na tym Pornhubie?
Mówi, że research, a prawda go gubi
Scrolluje w ciszy, sumienie na mute
„Ostatni raz, przysięgam” – refren zna na pamięć, brut
Zwrotka 2
Miniatury krzyczą, on udaje, że nie słyszy
Tryb incognito – król wszystkich ciszy
Zegar tyka głośniej niż bas w słuchawkach
Rano kawa smakuje jak karma na poprawkach
Refren
Co sumo blud robi na tym Pornhubie?
Szuka beatów, a trafia w grube bzdury
Śmiech przez zęby, wstyd w kapturze
Historia czysta? Ta, jasne – w teorii, w praktyce burze
Bridge
„Nie pytaj” – mówi wzrok
„Nie mów” – mówi ślad
Internet pamięta
Choć on by zapomniał sam
Outro
Laptop zamknięty, prawda jak punchline
Jutro nowy dzień, dziś winny jest online
Co sumo blud? Taki plan na noc
Śmiesznie, głupio, ludzko – i tyle, kropka, stop.