Idę przez miasto, noc świeci neonami,
myśli mam ciężkie, ale niosę je sami.
Każdy chce skrótu, ja wolę tę drogę,
bo wiem, że cierpliwość buduje mi głowę.
Mówili: „odpuść”, gdy było pod górę,
dziś każdy chce zdjęcie, gdy stoję na murze.
Nie gram pod publikę, gram pod sumienie,
to nie jest kariera — to moje istnienie.
Refren
Nie pytaj, skąd jestem, zapytaj, dokąd idę,
każdy mój błąd dziś zamieniam w przewagę.
Nie sprzedam prawdy za chwilową chwilę,
to mój rap, moje życie, nie wasze zasady.
Zwrotka 2
Liczą się ruchy, nie lajki, nie fame,
cisza mówi więcej niż głośne „mam plan”.
Kiedyś bez echa, dziś echo za mną,
bo szedłem do celu, nie za tłumem, a sam.
Blizny jak mapy — prowadzą do źródła,
każda porażka nauczyła mnie czuwać.
Nie muszę błyszczeć, by widzieć jasno,
mam ogień w wersach i chłód w dystansach.
Outro
Jeśli to czujesz, to znaczy, że żyjesz,
nie każdy sukces da się zważyć w kieszeń.
Zostawiam ślady, nie pytam o zgodę,
bo rap to prawda, a prawda ma głos.