Siedzę w tym domu, a cisza krzyczy głośno,
Jesteśmy razem, ale jakby osobno.
Ty obok mnie, a ja ciągle sama,
Patrzę jak dzień po dniu gdzieś mi ucieka.
Mówią „będzie dobrze”, ja próbuję wierzyć,
Ale trudno oddychać, gdy brak mi przestrzeni.
Nie chcę wojny, nie chcę dramatów,
Chcę tylko czuć, że ktoś mnie tu naprawdę ma.
Refren
Bo ja nie chcę żyć obok ciebie,
Ja chcę być z tobą, a nie w tle.
Nie chcę czekać, aż skończą się wszystkie sprawy,
Żebyś miał dla mnie resztkę dnia.
Kocham cię, ale to boli coraz bardziej,
Gdy w tym „my” zostaję sama ja.
Zwrotka 2
Martwię się jutrem, pieniędzmi i sobą,
Nocami nie śpię, w dzień noszę to znowu.
Miał być dom, miał być spokój,
A ja czuję się jak gość we własnym pokoju.
Nie pytam o cuda, nie chcę za wiele,
Tylko rozmowy, dotyku, chwil dla nas dwoje.
Bo kiedy nie ma nas, wszystko się sypie,
A ja już nie wiem, ile jeszcze wytrzymam.
Refren
Bo ja nie chcę żyć obok ciebie,
Ja chcę być z tobą, a nie w tle.
Nie chcę czekać, aż skończą się wszystkie sprawy,
Żebyś miał dla mnie resztkę dnia.
Kocham cię, ale to boli coraz bardziej,
Gdy w tym „my” zostaję sama ja.