[Zwrotka 1 ]
Śmiałeś się, gdy pękałem w środku,
Cichy żart, co nie znał końca.
Nie padło „przepraszam”, nie padło „dlaczego”,
Hałas stłumiłem
[Przedrefren]
Wiem, co mówię, choć mówię do siebie,
By nie wrócić tam, gdzie już byłem sam.
[Refren]
Został mi ślad po śmiechu,
lecz nie wiem dlaczego ja wciąż cie pamiętam
za żartowałeś w ciszy.
Niby drobnostka, a wracam do tego co dnia
[Zwrotka 2]
Oddałeś mnie za chwilę akceptacji
Za dłonie, które klaszczą bez znaczenia.
Zostałem tam, gdzie kończy się scena,
Akt końcowy - choć nic on nie zmienia
[Przedrefren]
Wiem, co mówię, choć mówię do siebie,
By nie wrócić tam, gdzie już byłem sam.
[Refren]
Został mi ślad po śmiechu,
lecz nie wiem dlaczego ja wciąż cie pamiętam
za żartowałeś w ciszy.
Niby drobnostka, a wracam do tego co dnia
[Bridge]
Zgubiłem się w spojrzeniach,
Co nie znały mnie...~
Milczenie było łatwiejsze
Niż krzyk, który nic nie znaczył
Wybacz, ale nie otworzę
Drzwi, lecz czasem bywa że chce
[Refren (spokojniej, prawie szeptem)]
Został mi ślad po śmiechu,
lecz nie wiem dlaczego ja wciąż cie pamiętam
za żartowałeś w ciszy.
Niby drobnostka, a wracam do tego co dnia
[(Pauza)]
Został mi ślad po śmiechu,
lecz nie wiem dlaczego ja wciąż cie pamiętam
…~
Niby drobnostka, a wracam do tego co dnia