Zwrotka 1
Miałeś być domem, a byłeś burzą,
Ciepłym światłem – a zgasiłeś mnie.
Twoje słowa jak ciche ostrza,
Do dziś chowam je gdzieś na dnie.
Patrzę w lustro i pytam siebie,
Gdzie zgubiłam dawną twarz?
Oddałam wszystko, co było we mnie,
A ty mówiłeś: „To tylko żart”.
Refren
Jeszcze boli, jeszcze piecze,
Twoje imię w moim śnie.
Serce krzyczy, choć milczę,
Jak mam przestać kochać cię?
Mówią: „czas to wszystko leczy”,
Ale czas nie tuli mnie…
Jeszcze boli, jeszcze nie wiem,
Jak zapomnieć cię.
Zwrotka 2
Zdjęcia kłamią – tam się śmieję,
Choć w środku wciąż pada deszcz.
Twoje „zawsze” trwało chwilę,
Moje „na zawsze” było szczere też.
Uczyłam się spać bez ciebie,
Uczyłam się żyć na pół.
Ale nocą wraca echo,
Twoich kroków spod moich drzwi znów.
Refren
Jeszcze boli, jeszcze piecze,
Twoje imię w moim śnie.
Serce krzyczy, choć milczę,
Jak mam przestać kochać cię?
Mówią: „czas to wszystko leczy”,
Ale czas nie tuli mnie…
Jeszcze boli, jeszcze nie wiem,
Jak zapomnieć cię.
Bridge
Może kiedyś obudzę się silna,
Bez łez, bez pytań „dlaczego ja?”.
Może z blizny wyrośnie skrzydło,
I polecę tam, gdzie nie ma kłamstw.
Refren (ostatni – mocniejszy)
Już nie boli tak jak wczoraj,
Choć wciąż czuję tamten cień.
Zbieram siebie z małych kawałków,
Uczę serce bić od nowa dzień po dniu.
Bo choć miłość mnie złamała,
Nie zabrała całej mnie…
Jeszcze boli… ale wierzę,
Że odnajdę się.