[Intro (A powerful drum beat, a low, dark bass sound, and a slow build-up of guitar distortion)]
[Verse1]
Znowu ten sam, znajomy strach
Gdy noc rozrywa ciszę w moich snach.
Przez palce płynie czas, jak rzeki nurt,
A ja wciąż stoję u Twoich wrót.
Nie szukam prawdy, nie chcę znać kłamstw,
W tym labiryncie zgubiłem się sam!
[Verse 2]
Mój każdy oddech to walka o tlen,
Gdy Ty nawiedzasz mnie, jak nocny cień.
Rozpalasz ogień, by za chwilę zgasł,
Zostawiasz w sercu tylko pył i piach.
Nie patrz mi w oczy, nie mów mi „nie”,
Dziś biorę wszystko, co spala mnie!
[Chorus (With great power, tearing up the voice, in the style of a rock ballad)]
Zabierz mnie tam! Gdzie kończy się świat!
Gdzie miłość ma smak gorzki jak stal!
Przez ogień i lód, przez obłęd i ból,
Będę Twym sługą, będę jak król!
Kraina miłości – to przeklęty ląd,
Nie chcę, nie umiem uciekać stąd!
[Verse 3 (Quieter, with growing tension)]
Rozdarty między niebem a dnem,
Już nie odróżniam, co jawą, co snem.
Twoje dotknięcie jak piętno na szkle,
Zostaje we mnie, gdy wszystko jest złe.
Rozrywasz duszę na tysiąc sztuk,
A ja wciąż czekam... u Twoich stóp!
[Chorus (Even louder, with a "claw", almost a scream)]
Zabierz mnie tam! Gdzie kończy się świat!
Gdzie miłość ma smak gorzki jak stal!
Przez ogień i lód, przez obłęd i ból,
Będę Twym sługą, będę jak król!
Kraina miłości – to przeklęty ląd,
Nie chcę, nie umiem uciekać stąd!
[Bridge (Electric guitar solo – aggressive, high notes followed by a climax)]
Nie pytaj o drogę!
Nie pytaj o sens!
Tu nie ma powrotu...
Tu kończy się lęk!
Uooooo, kraina miłości!
[Outro (Slowing down, heavy drum beats, voice becomes low and hoarse)]
Zabierz mnie tam...
Gdzie kończy się świat...
W krainę miłości...
Gdzie zostaje tylko... pył.