

Prompt / Lyrics
[Verse 1] Czternaście zim Czternaście lat A ty wciąż biegasz jakbyś znał Tajne przejścia między dniami Pod stołem Między chmurami Biało–brązowy kłaczek snu Co wita mnie z każdego snu Gdy klucze brzękną w drzwiach po cichu Pierwszy przy drzwiach jest zawsze Rikuś [Chorus] Rikuś Mój mały lhasa apso Strażnik wszystkich moich spraw Kiedy świat się trochę wali Ty po prostu obok trwasz Rikuś Biało–brązowe serce W twoich oczach mieści się dom Niepotrzebne są mi słowa Wystarczy Że jesteś tu obok [Verse 2] Już nie gonisz tyle kół Trochę wolniej mierzysz stół Więcej drzemek w ciągu dnia Ale dalej pilnujesz nas Miała się skończyć ta zabawa Mówią: „psy starzeją się” Ty się tylko częściej kładziesz Bliżej kolan Bliżej mnie [Chorus] Rikuś Mój mały lhasa apso Strażnik wszystkich moich spraw Kiedy świat się trochę wali Ty po prostu obok trwasz Rikuś Biało–brązowe serce W twoich oczach mieści się dom Niepotrzebne są mi słowa Wystarczy Że jesteś tu obok [Bridge] Pytam czasem w myślach cicho Ile jeszcze wspólnych chwil A ty ziewasz Kładziesz łeb Jakby jutro miało być wciąż dziś (ooh) [Chorus] Rikuś Mój mały lhasa apso Strażnik wszystkich moich spraw Kiedy świat się trochę wali Ty po prostu obok trwasz Rikuś Biało–brązowe serce W twoich oczach mieści się dom Niepotrzebne są mi słowa Bo dopóki jesteś tu Dopóki oddychasz tu Dopóty mamy wspólny dom
Tags
Warm acoustic pop, midtempo groove with nylon guitar and soft piano; intimate male vocals up close, light shaker and brushed snare. Verses stay gentle and storytelling, chorus blooms with stacked harmonies and subtle organ pad. Bridge strips back to voice and guitar before a final, fuller chorus with tambourine sparkle and a lingering guitar outro.
4:08
No
4/2/2026