

Prompt / Lyrics
[Intro: Minimalist, lonely piano notes, slow and irregular] [Verse 1 - Very quiet, breathy vocals] Trzy świątynie: meczet, cerkiew i synagoga... [pause] walczą z miastem. Na służbie... między gwałtem architekta-profana... i renesansem religijnych ciągot mieszkańców. [Bridge - Upright bass pluck, noir atmosphere] Samochody lokalnych mafiozów kręcą pętle wokół wież. (Nazwa organizacji nieznana... [pause] ale nie ukrywajmy... Są to nieodmiennie obrzękli, skretyniali brutale...) [Verse 2 - Muted trumpet solo, very soft] –„Nie miejmy złudzeń, co do ludzi”... – powiadają aniołowie... strzepując krople deszczu na drzewa w parkach. –„Nie o modlitwie myślą, nie mogą uwierzyć... [pause] Zejdźmy jeszcze raz...”. [Solo: Short, intimate piano improvisation - bit of dissonance] [Outro - Vocal almost disappearing] Na ławce... z nogami wyciągniętymi odważnie... siedzi staruszka... i wydaje wyrok na świat. Niewiele pozostało jej pociechy... [pause] Gołębie z milczącą ufnością... przyglądają się jej rękom. [End: Sound of a piano pedal releasing, silence]
Tags
Dark Balkan Jazz, intimate smoky baritone, melancholic piano, muted trumpet, brushed drums, slow 11/8
2:51
No
2/10/2026