[Verse 1]
Dzisiaj weekend
Zrzucam z ramion cały tydzień
Zasłaniam okna
Telefon idzie w milczenie
Pilot w dłoni
Stary dres i miękki koc
Świat się kręci
Ja wcisnęłam pauzę wciąż
[Chorus]
Muszę odpocząć
Muszę w końcu spaść z obrotów
Chcę się zrelaksować
Aż zabraknie mi kłopotów
Będę oglądać telewizję
Aż się skończy dzień
Pić wioski
Śmiać się głośno
Aż rozpuści się mój cień
Weekendowy luz
Weekendowy sen
[Verse 2]
Na kanale
Jakaś komedia sprzed lat
Śmieję się sama
Jakby obok siedział świat
Szklanka na stole
Czysty smak spokojnych chwil
Czuję jak napięcie
Powoli spływa w pył
[Chorus]
Muszę odpocząć
Muszę w końcu spaść z obrotów
Chcę się zrelaksować
Aż zabraknie mi kłopotów
Będę oglądać telewizję
Aż się skończy dzień
Pić wioski
Śmiać się głośno
Aż rozpuści się mój cień
Weekendowy luz
Weekendowy sen