Nie myśl teraz...oddychaj
Oddychaj spokojem oddychaj
Nie znikaj nie nie nie znikaj
Nie zawsze jest plan
Nie zawsze coś widać
Zatrzymaj się tak po prostu
Zatrzymaj się i oddychaj
Oddychaj
Cisza nie musi być zła
Tajemnic nie ukrywa
Oddala od chaosu
Niepokoju się pozbywa
Zatoń teraz w niej zatrzymaj się
Ziemia cię utrzyma
Choć zimna i twarda jest
Zawsze jest Zawsze jest stabilna
Jest stabilna
Stabilna jest
Nie myśl oddychaj
Oddychaj spokojem
Nie znikaj w sobie nie nie nie znikaj
Pozwól by dzień był tylko dniem
By sen stał się spokojnym snem
Zostaw ciężar za drzwiami
Niech odejdzie z wątpliwościami
Niech nie karmi bólu łzami
Nie nie niech nie karmi łzami
Niech ta chwila ten dzień
Ciszą będzie
Ciszą nie obarczoną ciężarami
Ciszą będzię ciszą
Nie myśl teraz nie pora na łzy
Nie chwila na dawne wątpliwości
Nie czas by chaos świata znosić
Oddaj się jej oddaj się tej chwili
Tej ciszy dającej ukojenie
Oddaj się jej
Niech ogarnie cię spokój i spełnienie
Niech ogarnie cię
Ogarnie spokój i spełnienie
Bo w tym oddechu
Oddechu ciszy i oddechu twoim
Świat przestaje w chaosie gonić
Kroki stają się stabilne i pewne
Nie idziesz z własnym ciężarem
Lecz stąpasz
Tak stąpasz lekko i zwiewnie
Spokój wypędza wątpliwości
Od dawna trzymające w więzieniu
A świat
Świat ponownie jest gotowy
By ulec twojemu marzeniu
Oddychaj spokojem oddychaj
Nie znikaj już nie znikaj
Wypędź wiatry burzące spokój ducha
Zatop się w tej ciszy
Zatop się I jej słuchaj słuchaj jej słuchaj
Niech będzie tobą a ty nią
Niech serca twego słucha
To stan ten stan obecności
Obecności pozbawionej niepewności
Oddech staje się spokojną falą
Staje się spokojną spokojną falą
Falą dotąd obcą i nieznaną
Zanurzasz się w niej
Wtapiasz się w ciszę i spokój
I płyniesz
Z każdą falą odpływa niepokój
Nie uciekasz przed oddechem
Nie nie uciekasz
Nie zwalniasz kroków
To uzdrowienie
To stan pełnej świadomości
To obecność
Twoja obecność pozbawiona
Pozbawiona dawnych ciężkości
Oddychaj spokojem oddychaj
Nie znikaj nie nie nie znikaj
Nie zawsze jest plan
Nie zawsze wszystko widać
Zatrzymaj się tak po prostu
Zatrzymaj i oddychaj
Oddychaj
Jesteś obecna jesteś całością
Nie jesteś ciężarem
Ni jego wątpliwością
Nie nie nie jesteś
Łączysz się z sercem
Każdym jego bicia uderzeniem
Jesteś miłością jej uzdrowieniem
Twój oddech spokojny czas zatrzymuje
Ty serca rytmem Spokojem pulsujesz
Tak pulsujesz spokojem pulsujesz
Nie czujesz chaosu nie nie nie czujesz
Nie gubisz ciszy lecz ciągle ją słyszysz
Słyszysz ją słyszysz
Ciągle ją słyszysz
Oddychasz obecna obecna oddychasz
Nie znikasz już w sobie
Nie nie nie znikasz
Nie znikasz w sobie nie znikasz
Jesteś obecna
Spokojem oddychasz
Spokojem spokojem oddychasz
Oddychasz spokojem
Oddychasz...
Jesteś obecna
Już nie znikasz
Nie nie
Nie znikasz
To twoja obecność
Obecność w tej ciszy
W ciszy która cię słyszy
W ciszy ciszy co twą obecność słyszy
obecność słyszy
Twą obecność obecność słyszy
Słyszy obecność obecność słyszy
Słyszy słyszy