

Prompt / Lyrics
[Verse 1] Kiedyś we mnie płonął ogień byłam żywa, Pełna dzikiej pasji, głośna i szczęśliwa. Dziś to palenisko stygnie w chłodzie dnia, Zgasła już pochodnia, co w jasności trwa. Nie ma już pożaru, co trawiłby krew, Ucichł we mnie także ten dawny zew. Grzebię w popiele, na samym jego dnie, Widzę małą iskrę, co wciąż pali się. Nie ogrzeje dłoni, nie rozjaśni nocy, Brak jej dawnej woli, brak jej dawnej mocy. Mimo to wciąż wstaję, ubieram się co rano, Choć kartę przyszłości mam już dawno zapisaną. Kreślę w głowie plany, rysuję marzenia, Lecz nie czuję już pragnienia ich spełnienia. Mogą się nie udać, mogą runąć w pył, Nie będę już walczyć resztką moich sił. [Bridge] Przyjmuję co los daje, bez wielkich żądań, Na szczyty sukcesów już nie spoglądam. Idę bo tak trzeba, choć nie widzę celu, Tak jak przedreptało przede mną już wielu. [Chorus] Ogień we mnie zgasł, już nie parzy mnie żar, Prysł bezpowrotnie ten dawny czar. Ale jedna iskra na dnie tli się wciąż, Rzucając słabe światło w codzienności mrok. Mam nadal jakieś cele, choć błahe się zdają, Nawet jeśli dnia realizacji nie mają. I choć przyszłość milczy, nie obieca nic, Idę przed siebie, by po prostu żyć. [Verse 2] Jesteś teraz przy mnie, siedzisz tak blisko, Patrzymy jak gaśnie to moje ognisko. Cieszę się, że jesteś, chwytam twoją dłoń, Dajesz mi na chwilę bezpieczny schron. Ale w głębi serca zimna prawda tkwi, Że to tylko moment, policzone dni. Wiem, że kiedyś znikniesz, jak wszyscy inni, Dalecy znajomi i ci bardzo bliscy. Drzwi się w końcu zamkną, cisza wróci znów, Zabraknie twoim ustom tych łagodnych słów. Nie mam o to żalu, godzę się z tym stanem, Wszystko ma swój czas, nie jest na stałe. Wolę trzymać w dłoni co kruche jest, Niż czekać na pewność po życia kres. Nie ma we mnie wiary w jutra lepszy kształt, Nie ma we mnie mocy by sprawdzać nowy szlak. [Bridge] Żyję z dnia na dzień, bez wielkich oczekiwań, Bez zbędnej nadziei, co wciąż się ukrywa. Nie widzę przyszłości, gęsta mgła sie jawi, Nie wiem dokąd droga ta mnie zaprowadzi. [Chorus] Ogień we mnie zgasł, już nie parzy mnie żar, Prysł bezpowrotnie ten dawny czar. Ale jedna iskra na dnie tli się wciąż, Rzucając słabe światło w codzienności mrok. Mam nadal jakieś cele, choć błahe się zdają, Nawet jeśli dnia realizacji nie mają. I choć przyszłość milczy, nie obieca nic, Idę przed siebie, by po prostu żyć. [Outro] Ogień we mnie zgasł, już nie parzy mnie żar, Prysł bezpowrotnie ten dawny czar. Ale jedna iskra na dnie tli się wciąż, Rzucając słabe światło w codzienności mrok. Mam nadal jakieś cele, choć błahe się zdają, Nawet jeśli dnia realizacji nie mają. I choć przyszłość milczy, nie obieca nic, Idę przed siebie, by po prostu żyć.
Tags
Female powerful vocal, cinematic dark rock ballad, emotional belts, piano, heavy drums from start, melancholic, 75 BPM
4:04
No
2/25/2026