Od pierwszej jazdy, noc i neonowy blask,
fioletowy Challenger, asfalt, serca w gaz.
Miłosz za kółkiem, Kaja obok — świat zwolnił bieg,
już wtedy wiedziałem, że to nie jest zwykły dzień.
Twoje blond włosy, wiatr je porywał w snach,
piękna figura, uśmiech — mój prywatny raj.
Spośród tylu dróg, tylu imion i twarzy,
Nadia, Daria — sorry, ja wybrałem Kają.
Refren
Bo kocham Cię mocniej niż hałas V-ósemki,
niż nocne autostrady i sny bez przerwy.
Czuję to w kościach, to nie jest gra —
Kaja Rozpłochowska, kiedyś tak będzie brzmiał świat.
I choć mam zakola — Ty kochasz mnie tak,
a ja za to wszystko dziękuję Ci co dnia.
Zwrotka 2
Majówka — wyjazdy, śmiech i słońca smak,
chwile zapisane głęboko, nie na pokaz, nie na лайk.
Ty w mundurze — policjantka, silna jak nikt,
a dla mnie wciąż ta sama, co kradnie mi rytm.
Zimą zakopani gdzieś pośrodku pól,
śmialiśmy się z losu, mróz, a my — w duecie cool.
Wiem, że nasze dzieci będą śliczne jak Ty,
z Twoimi oczami i moimi… no, genami 😅
Refren
Bo kocham Cię mocniej niż hałas V-ósemki,
niż nocne autostrady i sny bez przerwy.
Czuję to w kościach, to nie jest gra —
Kaja Rozpłochowska, kiedyś tak będzie brzmiał świat.
I choć mam zakola — Ty kochasz mnie tak,
a ja za to wszystko dziękuję Ci co dnia.
Bridge (spokojniej)
Nie szukam ideałów, bo ideał mam,
w codziennych drobiazgach, w „jak minął Ci tam?”.
Jeśli jutro będzie burza albo zwykły dzień,
ja i Ty — zawsze team.
Ostatni refren (energetycznie)
Więc jedźmy przed siebie, gdziekolwiek nas los,
czy pole, czy miasto, czy przyszły nasz dom.
Od pierwszej przejażdżki wiem jedno bez dwóch zdań —
to miłość na serio, nie chwilowy plan.