

Prompt / Lyrics
[Intro: 30s] [Style: Steady mechanical wood tapping. Rhythmic nylon string plucking] [Verse 1: Melodic, Rhythmic] W pokoju jest stół, łóżko, lampa. Jestem i ja. Tyle opis tego miejsca, w którym spocznę dziś wieczorem. Dlaczego? Na to pytanie odpowiedzi w wierszu nie udzielę. Mamy niedzielę. Rym świetny. Dzień pierwszy. Tygodnia początek. Zapętlam wątek. I już. [Verse 2: Melodic, Rhythmic] W pokoju jest stół i te de. Ja siedzę. Smutne dopełnienie zwięzłej dekoracji. Nie cenię tej roli? Otóż nie. W roli człowieka czuję się świetnie. Nie odpowiada mi tylko brzuchomówcy los, który myśl i głos w słowo skojarzył. Nazwał mową. Tego osiągnięcia gatunku nie cenię, choć znoszę je dzielnie. Niezupełnie. Ale cyt... [Chorus: Melodic, Build up] Cóż... Byle tchórz może się wzruszyć, klepiąc samotność w plecy i wypinać brzuch. Za dwóch istnieć nie sposób. Chyba nie? A zresztą... Kto to wie? No, nie. Za siebie przeżyć życie to wystarczający trud. Po co się dzielić czymś, co niepełne. Godne wypełnienia od dziś do chwili, gdy westchnie się – żegnaj, nie – do widzenia. [Outro: Slow down, Melodic sustain] I wtedy... Inaczej niż dziś. Ostatnia myśl skierowana na teraz i tu – jęknie – już... Już więcej nie stanie się nic. Już nie ma przyszłości, prócz tej, która swój sznurek zwija w supełek – nieskończoności. Istnieje – a jakże – bez treści. I jeszcze gotowa pomieścić treść każdą. W dowolnej chwili. To cud. To cud.
Tags
Minimalist Structuralism, 90bpm, Male Voice, Repetitive Nylon String Plucking, Wood Tapping, Dry
2:24
No
2/17/2026