

Prompt / Lyrics
[Verse 1] Kilometry uciekają, asfalt mknie pod kołami, Lecz ja nie żyję tylko samymi trasami. Choć kabina to nie salon, a palnik mam skromny, Mój kulinarny instynkt jest wprost nieprzytomny! Mówią mi: „Chłopie, Ty masz fach w tych rękach!”, Bo przy moich daniach każdy żołądek pęka – Z zachwytu oczywiście, z radości i smaku, Nie znajdziesz lepszej kuchni na całym szlaku! [CHORUS] Bo ja kocham pichcić, mieszać i smażyć, O wielkiej uczcie codziennie marzyć! Niech będzie barwnie, niech pachnie wspaniale, W trasie czy w domu – nie nudzę się wcale! Bo życie jest zbyt krótkie, by jeść byle co, Więc sypię przyprawy i robię to „coś”! Zabawa przy garach, uśmiech na twarzy, Niech każdy się dowie, co dziś się tu parzy! [Verse 2] Dzisiaj pod Londynem, angielska pogoda, Lecz na nudne kanapki czasu mi szkoda. Krewetki już lądują, różowe i świeże, Zaraz tagliatelle rozgości się na talerzu. Białe wino syczy, aromat uderza, To jest ta chwila dla prawdziwego konesera! Ma być kolorowo, estetyka to podstawa, Bo dobre jedzenie to najlepsza zabawa. [Bridge] Nie odpuszczam nigdy, choć bywa pod górkę, Zamiast fast-fooda, wolę makaronu rurkę. Inni jedzą w biegu, ja celebruję danie, Bo jakość posiłku to dobre rano wstanie! Cieszy mnie ten zapach, cieszy oka blask, Mój mobilny stolik – to mój własny blat! [Chorus] Bo ja kocham pichcić, mieszać i smażyć, O wielkiej uczcie codziennie marzyć! Niech będzie barwnie, niech pachnie wspaniale, W trasie czy w domu – nie nudzę się wcale! Bo życie jest zbyt krótkie, by jeść byle co, Więc sypię przyprawy i robię to „coś”! [Outro] Więc smacznego wszystkim, gdziekolwiek jedziecie, Róbcie sobie dobrze – najlepiej na świecie! Krewetka na widelcu, wino w kubku lśni, To są te najlepsze, kulinarne dni! Smacznego!
Tags
pop, accordion, dance, male
2:53
No
1/10/2026