

Prompt / Lyrics
[Intro] Cicha noc, dusza w mroku, Ostatni blask na skraju wzroku. Zamknij drzwi, nikt nie wejdzie, Ostatnie tchnienie, ściska serce. [Verse 1] Jak cień w cieniu, wśród krzyków, Każdy dzień to zgrzyt, wśród pytań niewinnych. Rany na duszy, blizny na ciele, Obiecana wolność, czekam na nią bezsilny. [Pre-Chorus] Moje życie, pomyłka losu, Czasami myślę, że lepiej nie być w tym chaosie. Oczy w niebo, szukam znaku, Przyjdź i zabierz mnie stąd, z tego szlaku. [Chorus] Dzień, w którym zgasnę, będzie pięknym dniem, Ucieknę od bólu, od mrocznych miejsc. Wilgoć na skroni, pocałunek śmierci, W ostatniej chwili poczuję wolność w sercu. [Verse 2] Nie chcę być ciężarem, slalom w życiu, Moje słowa w powietrzu, w bezsilnym wyczuciu. Każdy krok to ból, każdy oddech to strach, Szukałem miłości, i nie znalazłem w nas. [Pre-Chorus] Czuję ciężar, który przygniata mnie, Wszystko, co dotknę, zamienia się w cień. Obłędnie pragnę na zawsze zasnąć, Zamknąć oczy i nie budzić się, zgasnąć. [Chorus] Dzień, w którym zgasnę, będzie pięknym dniem, Ucieknę od bólu, od mrocznych miejsc. Wilgoć na skroni, pocałunek śmierci, W ostatniej chwili poczuję wolność w sercu. [Bridge] Patrzę w lustro, kto widzi tam mnie? Twarzy brakuje, czyż nie? Ostatnie słowa, cichutki krzyk, Zacisnę dłonie, wezmę wdech, w mrok. [Outro] Cicha noc, dusza znika, W objęciach ciemności, światło już niemal znika. Dzień mojej nieobecności będzie pięknym dniem, Wiatr we włosach w końcu, w wolnym śnie.
Tags
Sad Acoustic, male vocals, melancholy guitar
3:22
No
4/20/2025