

Prompt / Lyrics
Gdybym była ptakiem Wzbiłabym się do nieba Wiatr pomógłby mym skrzydłom Dając wszystko, czego im trzeba Zostawiłabym za sobą gdzieś daleko w dole Ten Codzienny życia zgiełk i też to - czego się boję Szybowałabym daleko By z wysoka widzieć Świat Nie odczułabym już złego Pofrunęłabym do gwiazd Do gwiazd Wyruszyłabym w wędrówkę Skrzydłom dając prowadzenie Niech tak niosą mnie do gwiazd Niech im wolność da spełnienie Szybowałabym sobie wysoko Ponad górami i lasami gęstymi W tych przestworzach już bez lęku Moje skrzydła to znak wolności i siły W górze świat ma inny sens Piękno jego mnie zachwyca W górze wolność to wiatru dźwięk Słyszę go ja i słyszy go moja cisza To ten stan gdy czuję siebie Tylko ja i ten czysty błękit Rozproszona w chmurach niebie Szybowałabym do tęczy Szybowała szybowałabym do tęczy Z tak wysoka wszystko zdaje się małe Czyjeś domy i ulice jak nitki splątane Labirynty a w nich życia mi nieznane Ludzkie krzyki w gęstym lesie schowane Kroki innych teraz tak dla mnie odległe Obłok przykrył ich życia codzienne Tylko ja cisza i wiatr mi dobrze znany Tak szybuję ponad życia innych obłokami Nikt nie sięga tam gdzie ja teraz sięgam Tam gdzie tańczę wraz z wiatru prądami Gdzie nie muszę już walczyć i się lękać Obciążona dawnymi własnymi cieniami Gdybym była ptakiem Ptakiem ptakiem gdybym była Moje skrzydła byłyby moim znakiem W moich obłokach czas bym spędziła Nie musiałabym żyć w tym pędzie Nieraz stawać na kolejnym zakręcie Usiadłabym sobie wiosną na gałęzi Byłaby ona moją i wiatru huśtawką Świat wokół mógłby dalej się kręcić Lecz ja mogłabym spokojnie zasnąć Nie obchodziłby mnie ten ciągły życia bieg Jego boleści życiowe zakręty i trudy Spokojnie przywitałabym kolejny nowy dzień Moje skrzydła nie pozwoliłyby mi się zgubić Nie nie nie nie pozwoliłyby mi się zgubić Mi się zgubić A kiedy słońce zaczęłoby gasnąć I jego złoto spłynęłoby na moje pióra Nie bałabym się w nocy zasnąć Przykryłaby mnie cisza i moja chmura I będzie we mnie tylko ten spokój Ten spokój, ten dystans, ta cisza znana Wśród gwiazd i księżyca na tej gałęzi Bez lęku tak będę w skrzydła me ubrana Będę będę w skrzydła W skrzydła ubrana W skrzydła moje ubrana Gdybym była ptakiem Wzbiłabym się do nieba Wiatr pomógłby mym skrzydłom Dając wszystko, czego im trzeba Zostawiłabym za sobą gdzieś daleko w dole Ten Codzienny życia zgiełk i też to - czego się boję Szybowałabym daleko By z wysoka widzieć Świat Nie odczułabym już złego Pofrunęłabym do gwiazd do Pofrunęłabym do gwiazd Pofrunęłabym pofrunęła do gwiazd Do gwiazd Eeeeeeeeeeeeeeeee moich gwiazd Pofrunęłabym pofrunęła Nanananananaeeeeeeeeeeeenanananananananananaeeeeeeeeeeeeenananananananaeeeeeeeeeeeeenananananananananananananananananananananananananananana
Tags
Soulful R&B Ballad,ambient,emotionall, female,echo, poprock,adagio, romantic, pop, j-pop, edm, echo, choir, experimental
6:07
No
4/13/2026