[Zwrotka 1:]
Zaczynam dzień, w płucach ogień, czuję stres,
Chcę oddychać, ale płuca mówią „stop, nie dziś”.
Gorączka nie odpuszcza, cały drżę od rana,
Miał być tylko katar, ale sprawa jest przegrana.
Lekarz słucha płuc, mówi, że to nie są żarty,
Zapalenie płuc – właśnie dostałem złe karty.
[Refren:]
Zapalenie płuc, to nie żaden żart,
Ledwo łapię tlen, życie straciło smak.
Ale idę dalej, bo nie przegram dziś,
Płuca płoną ogniem, lecz wciąż mam siłę żyć.
[Zwrotka 2:]
Szpitalne ściany chłodne, leki płyną znów przez żyłę,
Każdy wdech to walka, lecz się nie poddaję chwilę.
Dookoła cisza, słychać tylko kroplówkę,
Myśli biegną dalej, pragnę wyrwać się na chwilkę.
Płuca moje chore, jednak serce mocno bije,
Jeszcze będę biegał, jeszcze znowu poczuję siłę.
[Refren:]
Zapalenie płuc, to nie żaden żart,
Ledwo łapię tlen, życie straciło smak.
Ale idę dalej, bo nie przegram dziś,
Płuca płoną ogniem, lecz wciąż mam siłę żyć.
[Zwrotka 3:]
Mija kilka dni, leki zaczynają działać,
Każdy nowy oddech, jakbym znów zaczynał latać.
Zostawiam szpital, czuję ulgę w klatce piersiowej,
Choroba przegrała, jestem gotów na drogę.
Teraz cenię zdrowie, każdy wdech jest jak złoto,
Zapalenie płuc nauczyło mnie pokory – wiem to.
[Refren:]
Zapalenie płuc, to nie żaden żart,
Ledwo łapię tlen, życie straciło smak.
Ale idę dalej, bo nie przegram dziś,
Płuca płoną ogniem, lecz wciąż mam siłę żyć.
[Outro:]
Teraz oddycham głęboko, szanuję życie bardziej,
Bo przez płuca chore wiem, jak zdrowie jest ważne.
Zapalenie płuc było lekcją, którą zdałem,
Każdy oddech teraz biorę z pełnym szacunkiem i darem