[Verse 1]
Czy słyszysz, Polsko, ten szum w starych dębach?
To nie jest tylko wiatr, co po polach gna.
To jęk pokoleń, co w grobowych głębiach
Pytają cicho: „Czy to jeszcze trwa?”
Znowu nad Wisłą mgła gęsta i sina,
Znowu nam obcy kreślą życia bieg.
Gdy własny brat o korzeniach zapomina,
A obcy but depcze ojczysty brzeg.
[Verse 2]
Z Brukseli wyroki, z Berlina dyktaty,
A w Warszawie pycha na tronie się mości.
Sprzedają wolność za srebrne zapłaty,
W imię postępu – wyzbyci godności.
Ten, co miał chronić, dziś kark nisko zgina,
Obcym kłaniając się w pas uśmiechnięty.
Lecz polska ziemia to nie jest danina,
To dom nasz święty, krwią ojców zaklęty!
[Chorus – Thrilling and powerful]
Obudź się, Polsko! Strząśnij z oczu spanie!
Zdejmij te pęta, co dusze krępują.
Jeszcze nie zgasło wolności zaranie,
Póki w nas serca polskie pulsują!
Powstań z kolan, Narodzie wspaniały,
Nie daj się zwieść tym, co kłamstwem szafują.
Dla polskiej dumy, dla wielkiej chwały –
Niech Twoje dzieci swą przyszłość budują!
[Verse 3]
Nie chcemy panów, co w obcych językach
Mówią nam, jak mamy wierzyć i żyć.
Nie chcemy kłamstwa w urzędach i kwitach,
Chcemy swobodnie i godnie tu być!
Dość już tych drwin z naszych barw i tradycji,
Dość wyprzedawania polskiego mienia.
Dziś nie potrzeba nam obcej policji,
Lecz ducha prawdy i przebudzenia!
[Verse 4]
Jest jeszcze szansa na świt sprawiedliwy,
Na dom, gdzie ojciec jest ojcem, a brat – bratem.
Gdzie polski rolnik zbierze swoje żniwo,
Nie będąc sługą pod unijnym batem.
Normalność wróci – jak wiosna po zimie,
Gdy tylko wiara w nas mocno zapłonie.
Nie zginie Polska, póki w Twoje imię,
Złączymy w walce spracowane dłonie!
[Chorus]
Obudź się, Polsko! Strząśnij z oczu spanie!
Zdejmij te pęta, co dusze krępują.
Jeszcze nie zgasło wolności zaranie,
Póki w nas serca polskie pulsują!
Powstań z kolan, Narodzie wspaniały,
Nie daj się zwieść tym, co kłamstwem szafują.
Dla polskiej dumy, dla wielkiej chwały –
Niech Twoje dzieci swą przyszłość budują!
[Finale – Sublime]
Prawda zwycięży! Niech Orzeł wzleci!
Nad krajem wolnym, co z kolan się dźwiga.
Dla naszych ojców i dla naszych dzieci –
Niech polska gwiazda najjaśniej zaświeci!