[Intro (The sound becomes a bit brighter, but still raw. The drum rhythm becomes stronger, like a heartbeat)]
[ Verse 1 (The sound becomes a bit brighter, but still raw. The drum rhythm becomes stronger, like a heartbeat)]
Mówili ci, że musisz być ze stali
Że tylko twardzi będą w tym świecie ocalali
Więc zbudowałeś mur, wysoki aż do nieba
I wmówiłeś sobie, że nikogo ci nie trzeba
Ale w tym murze nie ma okien ani drzwi
Tylko ty i twój cień, i te niewylane łzy
Dziś patrzę w lustro i nie widzę już człowieka
Widzę tylko kogoś, kto przed samym sobą ucieka.
[Chorus]
Zdejmij tę zbroję, ona waży zbyt wiele
Prawdziwa siła to nie mur, przyjacielu
To odwaga, by powiedzieć: „Dziś nie daję rady”
By wyjść na światło, odsłonić swoje ślady
Być człowiekiem to nie wstyd, to najwyższa próba
Milczenie to śmierć, milczenie to zguba
Nie musisz być murem, gdy w środku się chwiejesz
Masz prawo do bólu, masz prawo do nadziei.
[Verse 2]
Dość już tych kłamstw, że facet nie płacze
Każdy z nas niesie swój krzyż i swoje rozpacze
Nie jesteś narzędziem, nie jesteś maszyną
Twoje emocje z krwią przez serce płyną
I choć świat cię uczył, byś dławił swój krzyk
Dziś musisz go wydać, by nie zabił cię nikt
Bądź szczery do bólu, nawet jeśli zadrwią
Bo to ich sumienia, a nie twoje – zmarzną.
[Bridge (Strong guitar strike, growing energy)]
Rozbij to szkło, którym cię otoczyli!
Niech widzą, że jesteś, że żyjesz w tej chwili!
To nie jest słabość, to jest wielki bunt
Gdy pod stopami czujesz wreszcie własny grunt
Nie musisz umierać po cichu w ciemności
Masz prawo do prawdy, masz prawo do wolności!
[Chorus]
Zdejmij tę zbroję, ona waży zbyt wiele
Prawdziwa siła to nie mur, przyjacielu
To odwaga, by powiedzieć: „Dziś nie daję rady”
By wyjść na światło, odsłonić swoje ślady
Być człowiekiem to nie wstyd, to najwyższa próba
Milczenie to śmierć, milczenie to zguba
Nie musisz być murem, gdy w środku się chwiejesz
Masz prawo do bólu, masz prawo do nadziei.
[Outro (The music slowly fades away, leaving only the pulsating rhythm)]
Nie czekaj na tragedię, by świat cię usłyszał
Niech twoim głosem pęknie ta chora cisza
Jesteś człowiekiem.
Tylko tyle.
I aż tyle.
[Ostatnie, jasne wybrzmienie struny]