koleżka mnie pyta, ile melanży, można tak przetrwać ile tak tańczyć, wytrzymałość nieziemska, ile melanży? spytaj turkusowej polówki talpy,
on lubi browarki, wódeczke i wina, spytasz o zasady? on wszystkie nagina, na alko namówi cie kurwa jak żmija na alko namówi cie kurwa ta żmija,
CHILL PATOL CHILL PATOL CHILL PATOL, jak zwykle zasady wszystkie nagina, (znów) CHILL PATOL CHILL PATOL CHILL PATOL, jak zwykle ze wszystkich tu sie nabija
CHILL PATOL CHILL PATOL CHILL PATOL, nie pale z fifki, tu sie to zwija, CHILL PATOL CHILL PATOL CHILL PATOL, tu sie to zwija, tu sie to zwija
faza koszmarna, gniecie mi głowę, ja vs alko oddaje walkower, paranoje bardzo, wciąż mam te nowe, zajechany ciągle jak do piątej rover
CHILL PATOL CHILL PATOL CHILL PATOL, tu sie to zwija, tu sie to zwija
faza koszmarna, gniecie mi głowę, ja vs alko oddaje walkower, paranoje bardzo, wciąż mam te nowe, zajechany ciągle jak do piątej rover,
piąta godzina, na stacje kursik, kolejny browar, może nas uśpi, takie śniadanie to nie kurwa musli, przykładam szyjke dalej do ust i,
mam wysokie loty, talpa rozpierdala znowu banknoty mam wysokie loty, burdy, policja i znowu kłopoty,
solid security? wybucham jak trotyl, po nocy koty, przymroczone oczy, koleża krzyczy? no bo troche popil, że idzie do domu, znowu coś mamroczy,
Ja mam go dosyć, ja już man go dosyć, lecim przez przelocik, nad nami obłoki, wróble już nie śpią, śpiewają sikorki
[Male Vocal]