

Prompt / Lyrics
Nie podchodź za blisko Nie przytulaj On jest tu tylko na chwilę Ciepło mu twoje bardzo szkodzi Ulotne piękno Jak co zimę Nie ufaj spojrzeniu Oczu czarnych Nie bądź naiwna dziewczyno Może jest fajny Może przystojny Lecz będzie przy tobie tylko zimą Na wiosnę odejdzie Lecz szybko ci przejdzie Bo to bałwan Co kwiatów nie przyniesie Roztopi się w słońcu Nic nie poradzisz Zostanie ci marchew i w zupę ją wsadzisz Coś ty widziała w tym bałwanie Może śmieszne nakrycie głowy Fałszywe miałaś przekonanie Że on będzie zabawowy Taką naturę ma rozgrzany bałwan Szybko odpuszcza i lepiej spierdalać Zostaw chochoła niech w śniegu marznie Zanim zdąży cię zalać Na wiosnę odejdzie Lecz szybko ci przejdzie Bo to bałwan Co kwiatów nie przyniesie Roztopi się w słońcu Nic nie poradzisz Zostanie ci marchew i w zupę ją wsadzisz Najgorzej gdy na samą myśl o nim W piwnicy ci się robi mokro Przypomnij sobie dziewczyno wtedy Jak zaglądał sąsiadce przez okno Ona też oko miała na bałwana Na wiosnę odszedł piwnica zalana Uważaj na to co trzymasz w nogach Z bałwanem lepiej poprzestać na lodach Na wiosnę odejdzie Lecz szybko ci przejdzie Bo to bałwan Co kwiatów nie przyniesie Roztopi się w słońcu Nic nie poradzisz Zostanie ci marchew i w zupę ją wsadzisz Na wiosnę odejdzie Lecz szybko ci przejdzie Bo to bałwan Co kwiatów nie przyniesie Roztopi się w słońcu Nic nie poradzisz Zostanie ci marchew i w zupę ją wsadzisz
Tags
Hard Rock, female voice, saxophone
3:07
No
1/18/2026