(zwrotka 1)
Siedzę sam w pokoju, gdzie cisza krzyczy
Myśli krążą w głowie jak nocne wilki
Każdy dzień to taki sam, martwy rytm
Wszystko, co kochałem, dawno już zniknęło mi.
(refren)
Nie ma już światła, które rozproszy mrok
Nie ma już sił, by unieść ten ciężki krok
Wszystko, co było, rozpadło się w proch
Bez światła w sercu, bez nadziei w oczach.
(zwrotka 2)
Każdy krok to walka, każdy oddech ból
Życie to iluzja, jak dym, co rozwiał wiatr
Szukam sensu, ale nigdzie go nie ma
Zamknięty w sobie, jak w starym, pustym teatrze.
(refren)
Nie ma już światła, które rozproszy mrok
Nie ma już sił, by unieść ten ciężki krok
Wszystko, co było, rozpadło się w proch
Bez światła w sercu, bez nadziei w oczach.
(bridge)
Może gdzieś jest odpowiedź, gdzieś tam, daleko
Ale mój głos niknie, a echo niesie tylko pustkę
Chciałem wierzyć, że to minie, że coś się zmieni
Ale świat bez kolorów nie zostawił mi wyboru.
(refren)
Nie ma już światła, które rozproszy mrok
Nie ma już sił, by unieść ten ciężki krok
Wszystko, co było, rozpadło się w proch
Bez światła w sercu, bez nadziei w oczach.