

Prompt / Lyrics
[Verse 1] Nie rzucę domu W którym głos Dziadkowych bajek jeszcze brzmi W kuchni się żarem dzieli los Chleb ciepły pęka w naszych drzwi Uliczne drzewa Szkolny mur Na plecach tornister i kurz Z tych prostych dróg Z codziennych spraw Rodzi się siła naszych praw [Chorus] Do krwi ostatniej Aż po kres Gdy w gardle stanie każdy gest Będziemy stać Nie zejdziem z dróg Tak nam dopomóż Bóg Do krwi ostatniej Choćby sam Choć wokół tylko dym i strach Za to Co nasze Za ten próg Tak nam dopomóż Bóg [Verse 2] Nie sprzedam imion z dawnych kart W kamieniu rytych twardszych niż stal Na murach daty W oczach żar Gdy ktoś chce wyrwać wspomnień szal W kieszeni klucz Co zawsze ten Otwiera bramy dawnych miejsc Na starych schodach słychać śpiew Że jeszcze wrócę Jeszcze chcesz [Chorus] Do krwi ostatniej Aż po kres Gdy w gardle stanie każdy gest Będziemy stać Nie zejdziem z dróg Tak nam dopomóż Bóg Do krwi ostatniej Choćby sam Choć wokół tylko dym i strach Za to Co nasze Za ten próg Tak nam dopomóż Bóg [Bridge] Gdy braknie słów Gdy pęknie głaz (hej!) Zostanie ślad na dłoniach nas Zaciśnij pięść Podnieś ją wzwyż Niech zobaczy to każdy Kto gryzie nasz krzyż [Chorus] Do krwi ostatniej Aż po kres Gdy w gardle stanie każdy gest Będziemy stać Nie zejdziem z dróg Tak nam dopomóż Bóg Do krwi ostatniej Choćby sam Choć wokół tylko dym i strach Za dom Za imię Za ten próg Tak nam dopomóż Bóg
Tags
Stirring orchestral folk-rock hymn, male vocals with bold unison gang shouts on the hook. Verses carried by acoustic guitar and low strings; chorus swells with brass, snare rolls, and church-like organ. Dynamic climb from solemn march to full-throated, stadium-ready finale, with big halftime hits on the title line.
3:11
No
2/21/2026