

Prompt / Lyrics
[Intro (Footsteps on concrete, lighter, deep exhale)] Wiesz, co jest najgorsze? Nie wróg, który stoi przed tobą z otwartą przyłbicą. Najgorszy jest ten, który siedzi z tobą przy stole, a pod blatem już liczy srebrniki... Posłuchaj. [Verse 1] Jadłeś z nami chleb, piłeś z jednej szklanki, Dziś na komendzie składasz swe rymowanki. Uśmiech miałeś szczery, przynajmniej tak się zdawało, A w głowie już knułeś, by sprzedać nas "za mało". Dla ciebie lojalność to tylko puste słowo, Wybierasz korzyść, idziesz tą gównianą drogą. Przekręcasz fakty, dodajesz barwne kłamstwa, Byle nagroda była godna twego poddaństwa. Niszczysz komuś życie, dom i każdą relację, Byleś ty, mały pionku, miał dzisiaj rację. [Chorus] Srebrniki w kieszeni, ale dusza śmierdzi padliną, Twoje brudne czyny nigdy ci nie miną. Jesteś cieniem szczura, co po kątach się chowa, Dla takich jak ty, nie istnieje dobra mowa. Gardzą tobą bliscy, gardzą ci, którym sypiesz, Własnym jadem i kłamstwem w końcu się zachłyśniesz. [Verse 2] Myślisz, żeś sprytny, że masz u nich plecy? Dla nich jesteś nikim – to są proste rzeczy. Użyją cię raz, jak zużytą szmatę, A potem wystawią ci za to najwyższą wypłatę. Bo nikt nie szanuje tego, kto zdradza swoich, Nawet ten, co z twoich zeznań swe sukcesy kroi. Zostaniesz sam, w tej swojej klatce ze szkła, Gdzie każda przyjaźń dawno już pękła i zgasła. Zasypiasz ze strachem, budzisz się z lękiem, Że karma zapuka do drzwi z ciężkim dźwiękiem. [Mostek] Życzę ci tylko, by lustro ci pękło, Gdy spojrzysz w te oczy, w których dobro zwiędło. To, co zabrałeś innym – spokój i wolność, Wróci do ciebie jako wieczna bezwolność. [Chorus] Srebrniki w kieszeni, ale dusza śmierdzi padliną, Twoje brudne czyny nigdy ci nie miną. Jesteś cieniem szczura, co po kątach się chowa, Dla takich jak ty, nie istnieje dobra mowa. Gardzą tobą bliscy, gardzą ci, którym sypiesz, Własnym jadem i kłamstwem w końcu się zachłyśniesz. [Outro] Nie ma powrotu z tej drogi, koleżko. Raz się sprzedałeś – będziesz się sprzedawał zawsze. Tylko nie zdziw się, jak na końcu zostaniesz zupełnie sam. Ulica pamięta. Cześć.
Tags
street rap, male, 90s boom-bap, modern, dark trap with long reverb
2:48
No
1/10/2026