

Prompt / Lyrics
[Intro: Heavy, dragging Tuba in 7/8. Sound of spitting, then a dissonant accordion swell] [Verse 1 - Vocal: Dry, rhythmic, low-pitched] Niech mądrość będzie... jak łupiny pestek wypluwane niezgrabnie pod stolika blat. Plujesz ty... pluję ja... plujemy... Mruga siny neon w „Labirynt Cafe”. [Bridge - Clarinet solo, piaszczyste and nervous] Ochrona ze spluwami... które chłodzą płuca... najdalej spluwa. [pause] Pluje zawodowo. W rytmie siedem ósmych... od buta do buta, mieszając się z kurzem... fruwają łupiny. [Verse 2 - Accordion becomes more aggressive, out-of-tune] Inwestor w cichym kącie... wytrwale fałszuje księgi podatkowe. Też pluje – przez zęby. Państwo się rozpada... i wpada w ramiona szczerze uśmiechniętej... kelnerki „po byku”. [Chorus - Full chaotic 7/8 stomp, brass section accents] Dunajem... z zachodu... [pause] spływają fekalia. Tęcza znad Pirynu... jak wypluta – łukiem zlatuje pod pomnik cara Samu-iła. [Outro - Music slows down to a crawl, fading into a low hum] Chrzęści mądrość... deptana... [long pause] w „Labirynt Cafe”. [End: Final loud tuba grunt, sudden silence]
Tags
Balkan Cafe Noir, cynical 7/8 rhythm, dissonant accordion, raspy male baritone, low tuba, gritty clarinet
1:53
No
2/10/2026