

Prompt / Lyrics
Nie potrafię znaleźć na mapie miejsca równie pięknego jak twoja twarz, nie potrafię znaleźć wśród świętych serca dobrego jak twoje. Kiedy szeptem szukam w atlasie piękna dawnych cieni, to tęsknią one do twoich ust, z których wydostać się mogły słowa stworzenia. Bluźnię chętnie przeciw bogom bo czy Tobie bogowie służyć nie mogą. Błękitna sukienka w pogoni za białym królikiem, człowiek pręży się jak słupek rtęci. Świat zatruwają ambicja dominacja konkurencja i chęci. Cicho daj mi zrozumieć, że wszystko jest iluzją, że roję sobie wiersze by znaleźć Cię równie samotną wśród wyścigu. Dokąd zmierzamy i czy nam to pisane czy sami piszemy. Strugani jak kołki nie odpoczniemy. Rzut dyskiem w filozofię ekranu może pomoże wystrugać Kanu. Czy popłyniesz ze mną resztę życia silnika zamiast w te i spowrotem to co z wolności wynika? Ciało to forma bezsilność i wstyd. Zbyt niewiele wiem by namawiać do gnozy. Za mało pijany jestem szaleństwem, potwornie boli mnie serce. Niedługo nic nie zostanie, na jakiś czas tylko słowa. Potem ktoś znów się zakocha i zacznie wszystko od nowa. Nasz byt jest taki maleńki. Nie możemy odnaleźć się na świecie. Powędrujemy jako żwir w różnych kierunkach o tysiące lat ruchu światła tracąc czas żeby się poznać dany mam tylko teraz. Przez Ciebie tyję. Tyję bo nie potrzebujesz mnie wieczorem. Wtedy jestem głodny i nie myślę o tym, żeby być lekki i żeby mieć tą energię i lekkość. I to nic nie zmienia że jest odległość. Znam takich co nie dają Ci więcej niż chwilę zapomnienia, a potem umysł masz czysty i idziesz do łazienki. Szybko spadliśmy z gwiazd na kafelki. Dam Ci umysł tak zbrukany, żebyś nie pamiętała że w ogóle się rozebrałaś. Żebyś zanurzyła palce jak w lawie i żeby to było jak powstanie supernowej, jak tysiące lampionów nad chińską rzeką. Żeby targało Tobą jak monsun szarpie krzaki. Żebyś jak liście szeleszczące ani krztyny wyszeptać nie mogła po polsku. Żebyś w końcu jak pusta skorupa padła bez życia, żeby tak bezrozumnie móc usłyszeć, że już nie jestem głodny.
Tags
funk, bounce, celtic metal
2:57
No
10/9/2025