

Prompt / Lyrics
W ten kwietniowy poniedziałek Podszedłem do twych drzwi Jakie wino pijesz dzisiaj Proszę powiedz mi Oczywiście że najtańsze Pozwól zgadnąć smak Jaki kolor i aromat Lubię słuchać tak W uszach lengnie się ponownie Złej królowej rój Z grawitacją znowu przyjdzie toczyć wielki bój Lecz nie ściska nic tak mocno I o ścianę nie telepie Jak kolejne cen podwyżki W łosiedlowym sklepie Długo szedłem polną drogą Sklep tam stoi na zakręcie Ale znowu jest za drogo Nic z tego nie będzie A ja przecież chcę Tylko napić się Nie jest wcale moją winą Że ja kocham tanie wino Kawa pełna soli Posłodzona jajecznica Do podtarcia został Tylko skarb kibica I tak z wolna wstając z kibla Łapie się za głowę Chodzi za mną dzisiaj Wino truskawkowe Lecz najlepsze takie Jest swojej roboty Produkuje taka jedna Co dokarmia koty Chyba do niej pójdę Uśmiechnę się, pośmieje Może da całusa A może szklankę wleje Na nic wszelkie me starania Popełniłem błąd Wszyscy mają mnie za drania Nie wiadomo skąd A ja przecież chcę Tylko napić się Nie jest wcale moją winą Że ja kocham tanie wino Mówią że picie to jest Przeklęte błędne koło Lecz jak do tej pory jakoś Jest mi całkiem z nim wesoło Mówią mi że śmierdzę Że popsują mi się kości Ale słyszałem że koło To wielki krok ludzkości Długo szedłem polną drogą Sklep tam stoi na zakręcie Ale znowu jest za drogo Nic z tego nie będzie A ja przecież chcę Tylko napić się Nie jest wcale moją winą Że ja kocham tanie wino Na nic wszelkie me starania Popełniłem błąd Wszyscy mają mnie za drania Nie wiadomo skąd A ja przecież chcę Tylko napić się Nie jest wcale moją winą Że ja kocham tanie wino
Tags
Stoner metal, Desert rock
5:19
No
2/3/2026