

Prompt / Lyrics
(Verse 1) Przychodzę znów z pustymi rękami Nie mam już nic, czym mógłbym się bronić Mówiłem: zmienię się, będę stał A znów tu jestem… słaby jak pył Chciałem iść inną drogą niż wczoraj Lecz noc powraca tam, gdzie miało być światło I każde słowo, które Ci dałem Jakby po cichu znów znikało (Pre-Chorus) Nie mam prawa wypowiadać Twojego imienia Po tym, jak tyle razy odszedłem (Chorus) A jednak wracam Z pękniętym sercem Bez żadnej siły Staję przed Tobą A jednak wracam Choć wstyd i lęk Jeśli jest łaska Spotkaj mnie tu --- (Verse 2) Znam prawdę, widziałem światło A jednak wybieram rzeczy mniejsze Zamieniam pokój na krótką noc Która znów niczego nie zmienia Słyszę Twój głos, czuję wołanie A jednak biegnę w swoją stronę I za każdym razem, gdy znowu upadam Nie wiem, czy jeszcze mnie przyjmiesz (Pre-Chorus) Lecz gdzieś głęboko słyszę Twój głos „Byłem tu zanim upadłeś… i wciąż tu jestem” (Chorus) Więc znów wracam Z rozbitą duszą Bez pięknych słów Bez kontroli Znów wracam Do jedynego miejsca Gdzie łaska spotyka Mój upadek --- (Bridge – bardzo cicho, prawie szept) Mam już dość walki z Tobą I walki z samym sobą Jeśli łaska jest prawdziwa… Niech dotknie właśnie mnie Nie jutro Nie gdy będę silny Ale teraz… Gdy wciąż upadam --- (Final Chorus – otwarty, spokojny) Wciąż wracam Nie dlatego, że jestem dobry Ale dlatego, że Ty Wciąż jesteś światłem Wciąż wracam Nawet gdy upadam Jeśli jeszcze mnie chcesz… Oddaję Ci wszystko --- (Outro – wyciszenie) Wracam… Wracam… Wciąż wracam…
Tags
Christian worship ballad in Michael W. Smith style, intimate prayer mood, acoustic guitar, piano, soft pads
3:56
No
3/25/2026