

Prompt / Lyrics
[Intro: 50s] [No Vocals] [Style: Deep, dry Bass Clarinet notes, close to mic. Single, cold Vibraphone strikes. Steady, low Upright Bass pluck. No echo] [Verse 1] [Style: Deep chest voice, flat, cynical, no melody] Ona. Barwna i nieludzko gładka, płakała na plakacie. To miasto, ten sklep, ten reflektor były jej ziemią i resztą. [Musical Break: No Vocals] [Style: Dissonant Bass Clarinet improvisation, breathy and wooden. Minimal Vibraphone] [Verse 2] Jej czasem i przestrzenią, czymś jeszcze? Wszystkim. [Verse 3] Stojąc przed obliczem nie trzeba było marszczyć czoła. Stojąc w centrum jej świata nie trzeba było robić nic. [Verse 4] [Style: Lower register, raspy] Cała ta wojna, bo to była wojna, stąd łzy na policzkach, [Outro] [Style: Vocal becomes a dry whisper] rozegrała się między firmą reklamową i deszczem. [Pause] i deszczem.
Tags
Avant-Garde Jazz, 60bpm, Deep Contralto, Bass Clarinet, Cold Vibraphone, Dry, Upright Bass, Minimal, Raw, Solo
1:44
No
2/12/2026