Z jednym kulawym kurem
Wybrał się chłop na targowisko
Nikt go tam nie znał za bardzo
Zabrać mu chcieli wszystko
A on nic nie miał no nie miał niczego
Poza kurakiem co był do niczego
Nie piał nie dziobał na rosół za cienki
Kto by dał za to choć dwie wisienki
Szabiduba Szabiduba
Szabadi Szabadach
Nie szukaj szamana u nas po wsiach
Lepiej się schowaj niedobry złodzieju
Szedł na urwisko a tam niewiasta
Trzyma za ogon zdechłego kota
Wszystko jest marność
Stary Kokot i stęchła Kicia
Usiadły dwa żule razem do picia
Takich kompanów omijaj z dala
Dokąd dopłynie ta marna łódka
Kiedy napędza ją tylko wódka
Szabiduba Szabiduba
Szabadi Szabadach
Nie szukaj szamana u nas po wsiach
Lepiej się schowaj niedobry złodzieju
Abrakadabra twoja mać
Znów wstałeś po to żeby się zchlać
Hokus pokus Simsala BimBer w pokoju
Tak Ci się marzy ty stary opoju
Szabiduba Szabiduba
Szabadi Szabadach
Nie szukaj szamana u nas po wsiach
Lepiej się schowaj niedobry złodzieju
Abrakadabra twoja mać
Znów wstałeś po to żeby się zchlać
Hokus pokus Simsala BimBer w pokoju
Tak Ci się marzy ty stary opoju
Szabiduba Szabiduba
Szabadi Szabadach
Szabiduba Szabiduba
Szabadi Szabadam
Lepiej się schowaj niedobry złodzieju u nas wystarczy już czarodziejów
Szabiduba Szabiduba
Szabadi Szabadach
Szabiduba Szabiduba
Szabadi Szabadam