

Prompt / Lyrics
Z jednym kulawym kurem Wybrał się chłop na targowisko Nikt go tam nie znał za bardzo Zabrać mu chcieli wszystko A on nic nie miał no nie miał niczego Poza kurakiem co był do niczego Nie piał nie dziobał na rosół za cienki Kto by dał za to choć dwie wisienki Szabiduba Szabiduba Szabadi Szabadach Nie szukaj szamana u nas po wsiach Lepiej się schowaj niedobry złodzieju Szedł na urwisko a tam niewiasta Trzyma za ogon zdechłego kota Wszystko jest marność Stary Kokot i stęchła Kicia Usiadły dwa żule razem do picia Takich kompanów omijaj z dala Dokąd dopłynie ta marna łódka Kiedy napędza ją tylko wódka Szabiduba Szabiduba Szabadi Szabadach Nie szukaj szamana u nas po wsiach Lepiej się schowaj niedobry złodzieju Abrakadabra twoja mać Znów wstałeś po to żeby się zchlać Hokus pokus Simsala BimBer w pokoju Tak Ci się marzy ty stary opoju Szabiduba Szabiduba Szabadi Szabadach Nie szukaj szamana u nas po wsiach Lepiej się schowaj niedobry złodzieju Abrakadabra twoja mać Znów wstałeś po to żeby się zchlać Hokus pokus Simsala BimBer w pokoju Tak Ci się marzy ty stary opoju Szabiduba Szabiduba Szabadi Szabadach Szabiduba Szabiduba Szabadi Szabadam Lepiej się schowaj niedobry złodzieju u nas wystarczy już czarodziejów Szabiduba Szabiduba Szabadi Szabadach Szabiduba Szabiduba Szabadi Szabadam
Tags
Hard Rock, progressive trash metal female voice, sax solo
4:02
No
11/8/2025