[Verse 1]
Szum informacyjny, nie słyszę własnych myśli,
wszyscy są sztuczni, jakby z fabryki wyszli.
Made in China, stworzyła maszyna,
same kserokopie a gdzie twarz prawdziwa?
Wstydzą się czy boją? Chuj wie co oni robią,
Twarze maseczkami jak w spa sobie zdobią.
To zaczyna być chorobą, nie dotykaj mnie spoko?
Nie chce się zarazić, od lat chce być sobą.
Dystans do mnie trzymaj jak w erze kowida.
Jak jebnę Ci szczepionkę, to możesz nie utrzymać.
Wysłali mnie tu chyba, jak astronauci sondę,
czy wynik będzie pozytywny? Chyba nie sądzę.
Chore społeczeństwo, co drugi to kalectwo,
zamiast panów panie muszą nosić w sobie męstwo.
Jak poczuć bezpieczeństwo gdy role pozmieniane?
faceta teraz spotkasz w dziale urody w Rossmanie.
[Chorus]
Czuje się jak Alien,
wyjebany tu na ziemię z innych planet.
każdy ma tu jakiś swój nieznany dialekt,
nie rozumiem i rozumieć nie chce wcale.
To pojebane...
Czuję się jak Alien,
Iti go home bo pierdoli mi się w pale.
od tych gierek co nie bawią mnie wcale,
w rasę ludzką dawno już straciłem wiarę.
To pojebane...
[Verse 2]
Relacje dzisiaj sztuczne jak dupy Kardaszjanek,
wielkie a prawdziwych uczuć nie ma w nich wcale.
wystarczy kupisz prezent przykładając kartę,
co z tego, że te róże ładne z emocji odarte.
Uważności zero, dać byle co trwa chwilę,
pewnie nie usłyszał, że wolisz białe lilie.
Że zamiast złota srebro, że filmy zamiast książek,
tak właśnie wygląda każdy kochający książę.
Przyjaźnie powierzchowne, telefon gdy potrzeba,
kiedy wszystko dobrze to w kontaktach Cię nie ma.
Próbujesz się umówić, pracuje nie mam czasu,
potem na insta fotki z imprez, wycieczek do lasu.
I powiem Ci coś w czym nie ma grama sekretu,
to nie kwestia czasu tylko brak priorytetu.
Dlatego się czuje jak nie z tej planety,
bo wiem jak się traktuje przyjaciół i kobiety.
[Chorus]
Czuje się jak Alien,
wyjebany tu na ziemię z innych planet.
każdy ma tu jakiś swój nieznany dialekt,
nie rozumiem i rozumieć nie chce wcale.
To pojebane...
Czuję się jak Alien,
Iti go home bo pierdoli mi się w pale.
od tych gierek co nie bawią mnie wcale,
w rasę ludzką dawno już straciłem wiarę.
To pojebane...
[Chorus]
Czuje się jak Alien,
wyjebany tu na ziemię z innych planet.
każdy ma tu jakiś swój nieznany dialekt,
nie rozumiem i rozumieć nie chce wcale.
To pojebane...
Czuję się jak Alien,
Iti go home bo pierdoli mi się w pale.
od tych gierek co nie bawią mnie wcale,
w rasę ludzką dawno już straciłem wiarę.
To pojebane...